VI NIEDZIELA WIELKANOCNA, rok A, 2026.05.10

Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 8,5-8.14-17

Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście. Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.

 

Filip to jeden z siedmiu mężczyzn, którzy zostali wybrani do pomocy apostołom (Dz 6,5). Znalazł się w Samarii na skutek prześladowań, jakie wybuchły w Jerozolimie po ukamienowaniu Szczepana. Po owocnym głoszeniu w Samarii został przez Boga posłany na drogę z Jerozolimy do Gazy, gdzie spotkał i ochrzcił dworzanina z Etiopii (Dz 8,26-40). Według Dz 21,8-9 mieszkał potem w Cezarei Nadmorskiej wraz ze swymi czterema córkami. Ugościł w swoim domu św. Pawła po jego powrocie do Palestyny z trzeciej podróży misyjnej około 58 r.

Chodzi prawdopodobnie o starożytną Samarię, która od 30 r. po Chr. nosiła grecką nazwę Sebaste. Miasto to było centrum regionu Samarii.

Samarytanie zamieszkiwali obszary dawnego Królestwa Północnego Królestwa Izraela, które zostało podbite przez Asyryjczyków pod koniec VIII w. przed Chr. Byli potomkami Izraelitów, którzy uniknęli deportacji, oraz napływowej ludności pogańskiej. Zachowali jednak wiarę w Boga Jedynego, mieli własną świątynię na górze Garizim oraz własną wersję Pięcioksięgu. Judejczycy potraktowali ich jak pogan i nie skorzystali z oferty pomocy przy odbudowie Świątyni w Jerozolimie (Ezd 4). Na przestrzeni wieków Judejczycy i Samarytanie wielokrotnie występowali przeciw sobie w krwawych konfliktach. Obecnie na terenie Izraela i Palestyny żyje około 700 Samarytan. Zachowują oni swoje zwyczaje — na przykład obchodzą Paschę, składając w ofierze baranki i znacząc swoje czoła krwią zabitych zwierząt. 

Grono apostołów miało od samego początku autorytet w rodzącym się Kościele. To do nich należało rozstrzyganie sporów i podejmowanie decyzji dotyczących wspólnoty. Tak zwany Sobór Jerozolimski, który odbył się około 50 r., potwierdził tę praktykę (Dz 15,1-29). Najważniejsze decyzje w Kościele podejmuje kolegium następców apostołów, czyli biskupi w jedności z następcą Piotra — biskupem Rzymu.

Piotr i Jan bardzo często występują wspólnie na kartach Dziejów Apostolskich. Święty Paweł nazwie ich, a także Jakuba, syna Alfeusza (zwanego Młodszym), filarami Kościoła (Ga 2,9).

Dar Ducha Świętego jest przekazywany w Kościele przez nałożenie rąk apostołów. Praktyka ta stała się początkiem sakramentu bierzmowania rozumianego jako dopełnienie chrztu świętego.

 

Psalm responsoryjny Ps 66

Niech cała ziemia chwali swego Pana. albo: Alleluja.

Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,

opiewajcie chwałę Jego imienia,

cześć Mu wspaniałą oddajcie.

Powiedzcie Bogu: „Jak zadziwiające są Twe dzieła!

 

Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie,

niech Twoje imię opiewa".

Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga,

zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!

 

Morze na suchy ląd zamienił,

pieszo przeszli przez rzekę.

Nim się przeto radujmy!

Jego potęga włada na wieki.

 

Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy,

którzy boicie się Boga,

opowiem, co uczynił mej duszy.

Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby

i nie oddalił ode mnie swej łaski. 

 

Czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 3,15-18

Najdrożsi: Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem — jeżeli taka wola Boża — cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc. Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.

Miano przysługujące w Starym Testamencie wyłącznie Bogu (Iz 6,3). Podstawowe znaczenie przymiotnika „święty" to „oddzielony", „odseparowany" (od tego, co jest nieświęte). Dzięki świętości samego Boga także Izraelici stają się święci (Kpł 11,44).

Najprawdopodobniej jest to fragment bardzo wczesnej formuły chrześcijańskiego wyznania wiary lub hymnu liturgicznego. Apostoł podkreśla jedyność ofiary Chrystusa. Tylko dzięki Sprawiedliwemu możemy dojść do Ojca. Wspomnienie o ożywieniu Chrystusa przez Ducha należy do bardzo pierwotnej tradycji chrześcijańskiej o wskrzeszeniu Jezusa mocą Boga. Jest ono także nawiązaniem do 37 rozdziału Księgi Ezechiela (ożywienie wyschłych kości przez tchnienie Bożego Ducha).

 

Słowa Ewangelii według św. Jana J 14,15-21

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze —Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie". 

 

Ewangelista zwraca uwagę na zachowywanie przykazań Jezusa. Wierzący będą mogli to uczynić dzięki więzi miłości z Chrystusem. Chodzi zapewne przede wszystkim o nowe przykazanie z J 13,34-35 — przykazanie miłości wzajemnej na wzór miłości, jaką umiłował nas Jezus. Jednakże w szerszym sensie przykazania Pana nakazują wierzącym wykonywać dzieła, które Jezus wykonuje, czyli wypełniać wolę Ojca.

Termin „Paraklet" pojawia się w Nowym Testamencie jedynie w pismach Janowych — cztery razy w Ewangelii i raz w Pierwszym Liście. Jezus używa tego słowa tylko w swoich Mowach Pożegnalnych (rozdziały 13-16), odnosząc to imię do obiecanego Ducha Prawdy. W 1 J 2,1 z kolei to sam Jezus jest naszym Parakletem wobec Ojca dzięki swojej śmierci i zmartwychwstaniu. Paraklet to nie tylko Pocieszyciel, jak proponowało poprzednie tłumaczenie liturgiczne. To także adwokat, obrońca, rzecznik, który wobec sądu przemawia na korzyść oskarżonego. W tradycji żydowskiej, zwłaszcza w pismach wspólnoty z Qumran, pojawia się taki sam termin. Opisywano nim jednego z dwóch duchów czy sił zmagających się wewnątrz człowieka. Jego przeciwieństwem był duch ciemności, czyli Beliar. Dla ewangelisty Duch Prawdy jest następcą Jezusa w misji pośród uczniów. Podobnie jak Paraklet Jezus, także Paraklet Duch Święty pochodzi od Ojca.

Jezus zapowiada tu swoją nadchodzącą śmierć na krzyżu. Użyty w tym miejscu czasownik theoreo oznacza „widzenie ze zrozumieniem". Po zmartwychwstaniu Jezus będzie widziany przez uczniów w inny sposób — dzięki łasce i objawieniu uwierzą w Niego (J 20,8). Świat, czyli ci, którzy nie uwierzyli Jezusowi, nie będzie Go mógł już ujrzeć i rozpoznać.

Chrystus objawia swoją relację z Ojcem, intymne bycie w sobie nawzajem. Jednocześnie używa tych samych słów dla określenia relacji, jaka łączy Go z uczniami, a uczniów z Nim. W wielu innych miejscach św. Jan relacje między Ojcem, Synem, Parakletem a uczniami opisuje takimi terminami, jakich do tej pory używał jedynie dla wyrażania więzi między Trzema Osobami Boskimi. Chodzi szczególnie o grecki czasownik menein (przebywać, trwać, mieszkać) opisujący jedność Syna z Ojcem. W Mowach Pożegnalnych Jezus mówi kilkakrotnie, że uczniowie mogą trwać w Nim, tak jak On trwa w Ojcu.

 

 

MEDYTACJA                       ŻYĆ OBIETNICĄ JEZUSA

O co proszę? głębokie doświadczenie czułej opieki Jezusa.

 

                 Jezus żegna się z uczniami. Chcę być razem z apostołami i wsłuchiwać się w Jego słowa, które tchną niezwykłą miłością. Jezus zaprasza mnie do nawiązania z Nim głębokiej przyjaźni. Najbardziej wiarygodną odpowiedzią, jaką mogę Mu dać, jest kroczenie drogą Jego przykazań (w. 15.21).    Jezus zapewnia mnie, że modli się za mnie do Ojca. Spróbuję dłużej zatrzymać się nad słowami: „Ja zaś będę prosił Ojca..." (w. 16-17). Uświadomię sobie, że Jezus rozmawia z Ojcem o moim życiu.

                 Wyobrażę sobie, jak Ojciec słucha prośby Jezusa, który wstawia się za mną, jak z czułością wysłuchuje Jezusa, spełnia Jego prośby i posyła mi Ducha Prawdy i Pocieszyciela. Uświadomię sobie, że każda chwila mojego życia jest darem Boga. Uwielbię Go za czułą miłość.

                 Wsłucham się w tkliwe i czułe słowa Jezusa, który mówi do apostołów i do mnie: „Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was" (w. 18). Przypomnę sobie moje doświadczenia samotności i bezradności, gdy czułem się w życiu jak porzucone, niechciane dziecko. Uświadomię sobie, że Jezus nigdy mnie nie opuszcza. Poproszę Go o głębokie przeżycie tej prawdy. Jezus odsłania mi tajemnicę swojej bliskości. Przypomina mi, że w pełni poznam ją dopiero w wieczności (w. 20). Obecnie jest mi potrzebna wiara, że On jest we mnie, a ja w Nim. Uraduję się tą prawdą. Jezus zawsze nosi mnie w swoim sercu. Zapytam, czy moje serce jest otwarte na Jezusa. W serdecznej rozmowie będę zwierzał się z przeżyć serca, które rodzi we mnie usłyszana obietnica Jezusa. Wyznam Mu: „Jesteś największą obietnicą mojego życia!".

 

 

V NIEDZIELA WIELKANOCNA, rok A, 2025.05.03

Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 6,1-7

Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: „Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa". Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce. A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.

Helleniści to prawdopodobnie żydzi pochodzący z diaspory, czyli ze wspólnot poza Palestyną. Od czasów niewoli babilońskiej (VI w. przed Chr.) większość wyznawców judaizmu mieszkała poza terenem Judei. Największe wspólnoty żyły na terenach Mezopotamii (dzisiejszy Irak), Persji, Egiptu, Azji Mniejszej, Grecji i Italii. Jedna z największych i najbardziej wpływowych kolonii żydowskich znajdowała się w egipskiej Aleksandrii, mieście założonym w III w. przed Chr. przez Aleksandra Wielkiego. Aleksandria była w czasach Jezusa najważniejszym centrum żydowskiej myśli. Tam powstało tłumaczenie Biblii hebrajskiej na grekę, zwane później Septuagintą. Tam żył i działał jeden z najwybitniejszych żydowskich filozofów starożytności Filon.

W ten sposób zaczyna kształtować się hierarchiczna struktura odpowiedzialności w Kościele. Przez kolejne dziesięciolecia będzie się ona jeszcze kształtować, aby już z początkiem II w. utrwalić się w formie, jaką ma do dziś: biskup — prezbiter — diakon. Funkcja diakona nie ograniczała się bynajmniej do przestrzeni liturgii. Diakoni we wspólnotach byli odpowiedzialni przede wszystkim za dzieła miłosierdzia.

Wszystkich siedmiu diakonów nosi greckie imiona. Musieli więc pochodzić spośród Żydów z diaspory lub spośród pogan, którzy przyjęli judaizm. Judaizm czasów Jezusa — zwłaszcza w diasporze — był misyjny i łatwo zdobywał nowych wyznawców. Jako religia i system filozoficzny był pociągający dla pogan poszukujących czegoś więcej niż tylko rytuału. Oferował długą tradycję oraz jasne warunki przynależności i tożsamości. Także koncepcja Boga była o wiele bardziej atrakcyjna intelektualnie niż to, co oferowały kulty pogańskie.

 

Psalm responsoryjny Ps 33

Okaż swą łaskę ufającym Tobie. albo: Alleluja.

Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,

prawym przystoi pieśń chwały.

Sławcie Pana na cytrze,

grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.

 Bo słowo Pana jest prawe,

a każde Jego dzieło godne zaufania.

On miłuje prawo i sprawiedliwość,

ziemia jest pełna Jego łaski.

 

Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,

na tych, którzy czekają na Jego łaskę,

aby ocalił ich życie od śmierci

i żywił ich w czasie głodu.

 

Nie wiemy, jak mogły wyglądać i brzmieć instrumenty muzyczne używane w Izraelu w czasach biblijnych. Jedynie na podstawie znalezisk archeologicznych u sąsiadów Izraela (Egipt, Mezopotamia) możemy przypuszczać, jak one wyglądały. Na podstawie tekstów Pisma Świętego wiemy, że używano instrumentów strunowych, perkusyjnych oraz dętych. Te ostatnie — zazwyczaj wykonywane z rogów zwierząt — miały swoje zastosowanie w Świątyni. W rogi dęto na początek i koniec dnia, ogłaszano w ten sposób rozpoczęcie świąt. Instrumenty strunowe towarzyszyły zapewne recytacji psalmów czy innych modlitw.

 

Czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 1 P 2,4-9

Najmilsi: Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: „Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony". Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła — i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni. Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.

Cały ten fragment jest utkany z cytatów czy aluzji do Starego Testamentu. Możemy więc wnioskować, że adresaci Piotrowego listu musieli pochodzić z narodu wybranego i już znać Pismo.

Jest to aluzja do Psalmu 118,22. Kamieniem odrzuconym jest Chrystus, który został wydany na śmierć przez arcykapłanów. Zburzenie Świątyni przez Rzymian w r. 70 będzie ostatecznym kresem kultu ofiarniczego Stare-go Przymierza. Kult Nowego Przymierza, czyli Ofiara Chrystusa, jest sprawowany w duchowej świątyni Kościoła.

Święty Piotr porównuje wspólnotę Kościoła do świątyni zbudowanej z żywych kamieni — chrześcijan. W Starym Testamencie to Świątynia Jerozolimska była jedynym miejscem kultu Boga. Tam do niewoli babilońskiej (586 r. przed Chr.) była przechowywana Arka Przymierza, czyli znak obecności Bożej. Teraz to Kościół jest miejscem Bożej obecności i sprawowania prawdziwego kultu w Jezusie Chrystusie. A Chrystus staje się podstawą nowej Świątyni — Kościoła. Warto zauważyć, że Piotrowy obraz Kościoła jako Świątyni jest bardziej zakorzeniony w tradycji Starego Testamentu niż Pawłowy obraz Kościoła jako ciała, którego głową jest Chrystus (por. np. 1 Kor 12).

To członkom wspólnoty Kościoła przysługują teraz wszystkie przywileje, jakie w Starym Testamencie były dane ludowi wybranemu.

 

Słowa Ewangelii według św. Jana J 14,1-12

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę". Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?". Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście". Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy". Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie — wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca".

Dzisiejszy fragment wyjęty jest z tzw. Mów Pożegnalnych. Rozdziały 13-17 Ewangelii Janowej przekazują nam to, co Jezus mówił swoim uczniom podczas ostatniej wieczerzy. Krótko przed męką i śmiercią

Chrystus objawia uczniom swoją relację z Ojcem i z nimi.

Wiara jest sposobem poznania Boga i Tego, którego On posłał — Jezusa Chrystusa. Cała Ewangelia Janowa została napisana w tym celu, by je słuchacze i czytelnicy „wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym i aby wierząc, mieli życie w imię Jego" (J 20,30-31). Niewiara jest dla Czwartego Ewangelisty największym grzechem, gdyż stanowi odrzucenie Bożego objawienia przyniesionego przez Wcielone Słowo.

Apostoł Tomasz, którego pamiętamy zazwyczaj jako „niewiernego" ze sceny po zmartwychwstaniu Pana, także tutaj jest ukazany jako człowiek sceptyczny. Warto zauważyć, że Tomaszowe pytania prowokują Jezusa do przekazania uczniom nowego objawienia na temat Jego tożsamości.

Jezus jest jedyną prawdziwą drogą do życia w Bogu. Nie można dotrzeć do Boga inaczej, jak tylko za pośrednictwem Jezusa. Nie ma więc wielu równoważnych sobie dróg prowadzących do poznania Ojca — jedyną drogą jest sam Wcielony Syn.

Filip został powołany przez Jezusa jako jeden z pierwszych uczniów (J 1,43-46). Rozpoznał w Jezusie „tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy". Przyprowadził do Jezusa Natanaela z Kany Galilejskiej, mówiąc mu te słowa, których wcześniej używał Chrystus, kiedy powoływał uczniów Jana Chrzciciela: „Chodź i zobacz". W Ewangelii Janowej Jezus objawia swoją tożsamość i misję za pośrednictwem wykonywanych znaków. Choć Jezus wielokrotnie podkreśla swoją jedność z Ojcem w działaniu, Filip (i zapewne inni uczniowie) nie dostrzegali jej. Prośba Filipa sprawia, że Jezus mówi otwarcie o swojej relacji z Ojcem, o wzajemnym przebywaniu w sobie, trwaniu w sobie.

Czasownik „trwać, przebywać, mieszkać" (gr. menein) jest używany zarówno na określenie więzi Ojca oraz Syna, jak i Syna oraz uczniów.

 

MEDYTACJA OTWORZYĆ SIĘ NA ZAŻYŁĄ WIEŹ Z OJCEM

O co proszę? O doświadczenie zażyłej relacji z Bogiem Ojcem.

                 Jezus żegna się z apostołami. Zwrócę uwagę, z jaką czułością i troską zwraca się do nich. Zna do głębi ich serca. Jest wrażliwy na ich przeżycia: „Niech się nie trwoży serce wasze" (w. 1).

                 Z uwagą będę słuchał słów Jezusa. Pomyślę, że mówi wprost do mnie. Zna obecny stan mojego serca. Jakie uczucia odnajduję w tej chwili w moim wnętrzu? Czego w życiu boję się najbardziej? Spróbuję zawierzyć Jezusowi to wszystko, co odbiera mi poczucie bezpieczeństwa i wywołuje lęki.

                 Jezus opowiada mi o wieczności. Mówi mi, że jest dom, w którym oczekuje mnie Ojciec. Jakie myśli i uczucia budzą się we mnie, gdy spontanicznie zaczynam rozważać o wieczności? Czy potrafię wyobrazić sobie Boga jako Ojca, który oczekuje mnie z tęsknotą?

                 Jezus, który zna serca apostołów, uświadamia im prawdę, że nie znają Ojca, nie mają o Nim prawdziwego wyobrażenia (ww. 7-10). Jaki jest mój obraz Ojca? Czy wywołuje on we mnie uczucia ciepła, miłości, bezpieczeństwa? Czy mój obraz Ojca nie wywołuje we mnie negatywnych uczuć. Czy potrafię wyobrazić sobie siebie jako dziecko tulone w ramionach Ojca?

                 Jezus mówi, że pomoże mi odnaleźć prawdziwy obraz Ojca. On, który sam jeden wie, jak cudowne i pełne dobroci jest oblicze Ojca. Chce, abym i ja Go poznał. Chce być moją drogą do Ojca. Będę więc prosił jak Filip, z pokorą i szczerością: „Panie, pokaż mi Ojca" (w. 9).

                 Poproszę Jezusa, aby moje uczucia przeniknął swoimi uczuciami do Ojca, abym mógł pragnąć Ojca Jego pragnieniami, aby nauczył mnie zbliżać się do Ojca jak dziecko. Będę powtarzał: „Ojcze nasz...".

 

 

 

4. NIEDZIELA WIELKANOCNA, rok A, 2026.04.26

Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 2,14a.36-41

W dniu Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: „Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego ukrzyżowaliście, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem". Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: „Cóż mamy czynić, bracia?" — zapytali Piotra i pozostałych apostołów. „Nawróćcie się — powiedział do nich Piotr — i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których Pan, Bóg nasz, powoła". W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: „Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!". Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.

Pięćdziesiątnica, czyli Święto Tygodni (Szawuot) to jedno z najważniejszych świąt judaizmu. W czasach biblijnych należało do świąt pielgrzymkowych wraz z wiosenną Paschą i jesiennym Świętem Namiotów (Wj 34,18-23). Każdy Izraelita miał wtedy pielgrzymować do Świątyni Jerozolimskiej, by złożyć Bogu przepisane Prawem ofiary. Święto Tygodni wypada 50 dni po Passze i upamiętnia objawienie Tory na Synaju. Ma również odniesienie do rytmu natury — kończy okres żniw, który rozpoczyna się podczas Paschy zbiorami jęczmienia, a kończy po siedmiu tygodniach zbiorami pszenicy.

Grecki czasownik metanoeo oznacza dosłownie „zmieniam sposób myślenia". Jednakże wiele przekładów, w tym Wulgata, tłumaczy to zdanie jako wezwanie do czynienia pokuty. Święty Piotr przypomina, że pokuta i odpuszczenie grzechów są nieodłącznie ze sobą związane. Grzechem słuchaczy Piotra było odrzucenie Jezusa z Nazaretu jako Pana i Mesjasza posłanego przez Boga.

W judaizmie czasów Jezusa praktykowano wiele rodzajów obmyć i zanurzeń religijnych. Wiązały się one z pragnieniem zachowania lub przywrócenia czystości rytualnej. Niektóre obmycia były wymagane wprost przez Prawo Mojżeszowe. Inne z kolei pojawiały się w praktyce wiernych, zwłaszcza faryzeuszów. Chrzest Janowy — chrzest nawrócenia i pokuty na odpuszczenie grzechów (11 3,3) — był jednym z takich obmyć. Chrzest w imię Jezusa jest czymś innym niż żydowskie obmycia. Łączy ochrzczonego z osobą Jezusa i daje udział w zbawieniu. Wiąże się też z darem Ducha Świętego obiecanego przez Jezusa Jego uczniom. Obecnie niektóre wspólnoty Żydów mesjanicznych, czyli takich, którzy uznają Jezusa z Nazaretu za prawdziwego Mesjasza Izraela, praktykują właśnie chrzest w imię Jezusa.

Jak widać, od samych początków przyjęcie głoszonej Ewangelii łączyło się z chrztem.

 

Psalm responsoryjny Ps 23

Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego. albo: Alleluja.

Pan jest moim pasterzem,

niczego mi nie braknie,

pozwala mi leżeć

na zielonych pastwiskach.

 

Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,

orzeźwia moją duszę.

Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach

przez wzgląd na swoją chwałę.

 

Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,

zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.

Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.

Stół dla mnie zastawiasz

na oczach mych wrogów.

 

Namaszczasz mi głowę olejkiem,

kielich mój pełny po brzegi

Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną

przez wszystkie dni życia

i zamieszkam w domu Pana

po najdłuższe czasy.

 

 

Czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 1 P 2,20b-25

Najdrożsi: To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a znosicie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale zdawał się na Tego, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości — krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.

 

Piotr pisze swój list do chrześcijan w Azji Mniejszej (dzisiejsza Turcja), którzy doświadczają prześladowań. Jak wytłumaczyć ich cierpienia, skoro żyją, dobrze czyniąc wszystkim? Święty Piotr daje im jako przykład postawę samego Jezusa. On przecież też cierpiał jako niewinny, a Jego męki były ofiarowane za tych, którzy mieli w Niego uwierzyć. Mowa jest zatem o zbawczym wymiarze cierpień Zbawiciela. Warto zauważyć, że świadomość tego faktu jest obecna w Kościele już od samego początku.

Święty Piotr cytuje tu Czwartą Pieśń Sługi Pańskiego (Iz 52,13 - 53,12). To proroctwo o cierpiącym Słudze Boga wypełniło się doskonale w Jezusie Chrystusie.

Stróż (gr. episkopos) to ten, który nadzoruje, patrzy i czuwa. Słowem tym będą określani odpowiedzialni za wspólnoty chrześcijańskie, a do języka polskiego wejdzie ono w formie „biskup". To sam Jezus jest Pasterzem i Biskupem całej owczarni Kościoła.

 

Słowa Ewangelii według św. Jana 10,1-10

Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych". Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony — wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości".

 

Kiedy beduińscy pasterze przyprowadzają swoje stada na pastwiska, owce i kozy należące do różnych osiedli mieszają się między sobą. Kiedy wieczorem przychodzi czas powrotu do zagrody, każdy pasterz zaczyna śpiewać swoją własną melodię i wyrusza powoli w kierunku swych namiotów. Zwierzęta rozpoznają melodię swojego pasterza i idą za nim, by bezpiecznie dotrzeć przed nocą do zagrody. Praktyka ta sięga niepamiętnych czasów. Być może właśnie do niej czyni aluzję Jezus w tym fragmencie.

Siedmiokrotnie w Janowej Ewangelii Jezus wypowiada frazę „Ja jestem". To odniesienie do starotestamentowego Imienia Boga. Jezus objawia swoje Bóstwo i równość z Ojcem. Z kolei utożsamienie się z bramą (drzwiami) wskazuje, że jedynie przez Jezusa możemy mieć dostęp do życia w obfitości i bezpieczeństwie. Drzwi z jednej strony otwierają, zapewniają możliwość komunikacji, z drugiej zaś — zamykają, chronią, dają poczucie bezpieczeństwa. Nowy Testament wielokrotnie przypomina, że jedynie za pośrednictwem Jezusa jest możliwa komunikacja z Bogiem i zbawienie.

W Księdze Proroka Ezechiela (rozdział 34) znajdziemy porównanie ludu Izraela do stada owiec, a przywódców ludu do pasterzy. Bóg przez usta proroka krytykuje pasterzy za to, że dbają jedynie o siebie i swój dobrobyt, a zaniedbują i krzywdzą powierzone ich pieczy owce. Bóg jednak przez proroka obiecuje rozliczenie się ze złymi pasterzami. Na ich miejsce przyjdzie jeden pasterz — Dawid, który w imię Boga będzie władał ludem. To proroctwo wypełnia się w Jezusie, który jako potomek Dawida jest obiecanym Dobrym Pasterzem. Wraz z Jego misją rozpoczyna się czas Nowego Przymierza — przymierza pokoju (Ez 34,25).

 

MEDYTACJA            POWIERZYĆ SIĘ JEZUSOWI I TRWAĆ W JEGO BLISKOŚCI

O co proszę? O wielkoduszne powierzenie się prowadzeniu Jezusa.

 

                 Na początku gorąco poproszę Jezusa, aby pomógł mi przyznać się do tych cech i zachowań, które ujawniają moją nieporadność, słabość i niepewność. Doświadczenie mojej małości i przyznanie się do niej pomoże mi z większą żarliwością przyjąć zaproszenie Jezusa.

                 Jezus przestrzega mnie przed chodzeniem drogami, które nie prowadzą do Niego (w. 1). Które ścieżki prowadzą mnie do Jezusa, a które od Niego oddalają?

                 Jezus zwierza się, kim chce dla mnie być. Chce być jedyną „bramą" mojego życia. Pragnie codziennie otwierać mi drogę do zbawienia, mówić do mnie po imieniu, troszczyć się o pokarm dla mojego życia (ww. 2-4.7.9). Czy wierzę w czułą opiekę Jezusa? Czy uświadamiam sobie na co dzień, że każdego dnia od samego rana prosi mnie, abym zechciał Mu powierzyć moją drogę i pozwolił się prowadzić?

                 Czy potrafię stanowczo powiedzieć „nie" przyjaciołom, którzy oddalają mnie od Jezusa? Pomodlę się za te osoby. Pomodlę się za siebie, aby Jezus uwolnił mnie od wszystkich zniewoleń, które powstają na skutek nieuporządkowanych relacji z tymi osobami. Będę Go prosił o dar wolności i o mądrość opierania się złym wpływom i namowom.

                 Jezus mówi, że przychodzi specjalnie do mnie, abym żył w obfitości. Uświadomię sobie, że osobista modlitwa, Eucharystia, Sakrament Pokuty mogą stawać się dla mnie czasem szczególnej łaski.

                 Jezus, ilekroć zbliżam się do Niego, pragnie dawać mi życie w obfitości! Zachowam w sercu akt strzelisty: „Jezu, naucz mnie cieszyć się życiem w obfitości!".

 

 

 

 

 

ul. Sulęcińska 2, 66-235 Torzym 

kancelaria@parafia-torzym.pl

 48 68 341 30 27

Kontakt

ul. Sulęcińska 2

66-235 Torzym

+48 68 341 30 27

 

Nr konta parafii

 

Copyright  © WebWave