15 NIEDZIELA ZWYKŁA, rok A, 2026.07.12
Czytanie z Księgi proroka Izajasza Iz 55,10-11
Tak mówi Pan: „Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa".
Dzisiejsze czytanie należy do drugiej części Księgi Izajasza, zwanej Deutero-Izajaszem i obejmującej rozdziały 40-55. Powstała ona prawdopodobnie podczas niewoli babilońskiej w VI w. przed Chr. Księga Izajasza składa się z trzech dużych części, których autorstwo jest przypisywane trzem autorom. Sam prorok Izajasz żyjący w VIII w. przed Chr. napisał część pierwszą (rozdziały 1-39). Deutero-Izajasz, czyli Drugi Izajasz, żyjący podczas niewoli babilońskiej, jest autorem rozdziałów 40-55. Trzeci Izajasz (czyli Trito-Izajasz) żył po powrocie z niewoli babilońskiej, pod koniec VI w. Drugi i Trzeci Izajasz to nieznani autorzy z kręgu uczniów Izajasza.
Słowa Boga odwołują się do zjawisk atmosferycznych, jakie znali adresaci proroctwa. Dzięki temu porównanie jest zrozumiałe dla wszystkich. My z kolei możemy być zdziwieni wzmianką o śniegu. Jednakże na Bliskim Wschodzie opady śniegu nie są niczym niezwykłym. Góry Libanu, Judei, Samarii i Jordanii niemal każdej zimy pokrywają się śniegiem. Także w samej Jerozolimie co kilka lat zdarzają się dość obfite opady śniegu — w ciągu jednej nocy może spaść nawet do 30 cm białego puchu.
Słowo (hebr. dabar) to jeden z terminów najczęściej używanych w Starym Testamencie. Występuje on aż 2662 razy zarówno w formie rzeczownikowej, jak i czasownikowej. Oznacza on nie tylko słowo, ale także przemawianie, rzecz, sprawę, porządek. Na grekę termin dabar tłumaczono jako logos lub rhema. Logos występuje na przykład w Prologu Ewangelii św. Jana. Tym mianem jest tam określony Jednorodzony Syn Boży (J 1,1-18). Ojcowie Kościoła i starożytni pisarze chrześcijańscy interpretowali Stary Testament w kontekście Chrystusa. Wszędzie widzieli ślady Odwiecznego Słowa, które ostatecznie w tajemnicy Wcielenia objawiło się ludziom. Dzisiejszy tekst proroctwa Izajasza o słowie, które nie wraca do Boga bezowocne, możemy odnieść do Jezusa Chrystusa. On, Wcielone Słowo, dokonał wszystkiego, co Ojciec polecił Mu uczynić. Przede wszystkim zaś przyniósł Objawienie Ojca.
Psalm responsoryjny Ps 65
Na żyznej ziemi ziarno wyda plony.
Nawiedziłeś i nawodniłeś ziemię,
wzbogaciłeś ją obficie.
Strumień Boży wezbrał wodami,
przygotowałeś im zboże.
I tak uprawiłeś ziemię:
Nawodniłeś jej bruzdy, wyrównałeś jej skiby,
spulchniłeś ją deszczami
i pobłogosławiłeś plonom.
Rok uwieńczyłeś swoimi dobrami,
tam gdzie przejdziesz, wzbudzasz urodzaje.
Stepowe pastwiska są pełne rosy,
a wzgórza przepasane weselem.
Łąki się stroją trzodami,
doliny okrywają się zbożem,
razem śpiewają
i wznoszą okrzyki radości.
Bliski Wschód to obszar, gdzie opady atmosferyczne zdarzają się jedynie w sezonie zimowym (listopad — marzec/kwiecień). Jest bardzo niewiele stałych rzek. Kiedy pada deszcz, wyschnięte koryta rzek okresowych bardzo szybko wypełniają się wodą. Takie „błyskawiczne powodzie" są bardzo niebezpieczne zwłaszcza na terenach Pustyni Judzkiej czy Negewu (pustynia na południu Izraela). W wąskiej dolinie wezbrane wody strumienia pędzące w dół mogą mieć nawet kilka metrów głębokości.
Gleby na terenie Izraela są bardzo żyzne. Jedyne, czego im brakuje, to woda. Pierwsze jesienne deszcze sprawiają, że wyschnięta ziemia bardzo szybko się zieleni. W marcu nawet kamienista i skalista pustynia pokrywa się kobiercami kwitnących traw. Psalmista widzi Boga jako tego, który przechadza się po kraju i nawadnia pola i łąki.
Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian Rz 8,18-23
Bracia: Sądzę, że cierpień teraźniejszych nie można stawiać na równi z chwałą, która ma się w nas objawić. Bo stworzenie z upragnieniem oczekuje objawienia się synów Bożych. Stworzenie bowiem zostało poddane marności — nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał — w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując przybrania za synów — odkupienia naszego ciała.
Chrześcijanie w Rzymie doświadczyli pierwszych prześladowań już za czasów panowania cesarza Klaudiusza. W dziewiątym roku swego panowania (49/50 r. po Chr.) postanowił on wygnać z miasta wszystkich Żydów — a wielu z nich już wtedy wierzyło w Mesjasza Jezusa. O tym fakcie wspomina św. Łukasz w Dziejach Apostolskich, kiedy opowiada o wizycie św. Pawła w Koryncie i jego spotkaniu z Akwilą, „który z żoną Pryscyllą przybył niedawno z Italii, ponieważ Klaudiusz wysiedlił z Rzymu wszystkich Żydów" (Dz 18,2). Święty Paweł używa tu greckiego terminu ktisis. Określa się nim całość Bożego stwórczego działania, a także owoc tego działania, czyli zarówno rzeczy nieożywione, jak i żywe organizmy. Możemy więc rozumieć to słowo jako „świat w całej swej różnorodności". Jak stworzenie jest dziełem Boga i obejmuje każdy element rzeczywistości, tak i zbawienie będzie obejmowało nie tylko ludzi, ale i wszechświat. Księga Apokalipsy mówić będzie o usunięciu starej ziemi i starego nieba, a stworzeniu przez Boga nowego nieba i nowej ziemi (Ap 21,1).
Słowa Ewangelii według św. Mateusza Mt 13,1-23
Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!". Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: „Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?". On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, je słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny".
Dzisiejsza Ewangelia jest podzielona na trzy sceny. Pierwsza rozgrywa się nad brzegiem jeziora. Jezus mówi w przypowieści, a tłumy Go słuchają. W scenie drugiej Jezus wyjaśnia uczniom, dlaczego używa przypowieści jako środka do objawienia prawdy o Bożym królestwie. Scena trzecia to wyjaśnienie znaczenia przypowieści uczniom.
Opis wskazuje, że akcja dzisiejszej Ewangelii dzieje się w Kafarnaum nad brzegiem Jeziora Galilejskiego. Jezioro to jest największym zbiornikiem słodkiej wody na Bliskim Wschodzie. Północno-zachodni brzeg jeziora, od Magdali po ujście Jordanu, nazywany jest czasem „wybrzeżem Jezusowym", bo na tym właśnie obszarze koncentrowało się nauczanie i cuda Jezusa na początku Jego publicznej działalności w Galilei. Tafla jeziora leży około 213 m pod poziomem morza.
Przypowieść (gr. parabole) jest jednym z ulubionych sposobów wypowiedzi Jezusa w ewangeliach synoptycznych (Mk, Mt, 1,k). Jezus opowiada o sprawach zwyczajnych i codziennych — dziś o zasiewaniu ziarna. Jednakże od samego początku chce za pomocą tego opowiadania wyrazić jakąś inną prawdę. Następuje przeniesienie znaczenia elementów opowieści. Ziarno nie jest ziarnem, lecz słowem Boga. Ptak to nie ptak, lecz Zły. Słoneczny żar to nie żar, lecz ucisk i prześladowanie — i tak dalej. Ewangelista św. Mateusz w dzisiejszym fragmencie pokazuje bardzo wyraźny przykład tego, jak w ustach Jezusa funkcjonuje parabola, przypowieść. W przypadku wielu innych przypowieści zapisanych w ewangeliach mamy jedynie ich pierwszą część. Sami musimy się domyślić, co tak naprawdę oznaczają poszczególne elementy występujące w przypowieści.
MEDYTACJA SŁUCHAĆ SŁOWA Z MIŁOŚCIĄ I ŻYĆ NIM NA CO DZIEŃ
O co proszę? O serce hojne i wielkoduszne w przyjmowaniu Słowa.
Wymienię te sytuacje, w których mam okazję słuchać Bożego Słowa. Uświadomię sobie, że każda z tych sytuacji jest zawsze darem Jezusa — Siewcy. Jezus mówi do mnie: „Szczęśliwe uszy wasze, że słyszą...". W modlitwie uwielbienia podziękuję Mu za słowo, z którym spotykam się na co dzień.
Jezus wymienia w przypowieści różne rodzaje gleby, na które pada Jego słowo (ww. 4-8). Która z nich najbardziej obrazuje moje serce: droga, miejsce skaliste, ziemia z cierniami czy ziemia żyzna?
Jezus pokazuje źródła niedojrzałego słuchania słowa Bożego (ww. 19-22). Co najbardziej przeszkadza mi w głębokim i żywym słuchaniu słowa: słuchanie bez zrozumienia, niewyznany grzech, niestałość, doczesne troski i pogoń za tym, co materialne? Poproszę Jezusa o łaskę szczerości wobec samego siebie.
Jezus przywołuje gorzkie słowa z proroctwa Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie... Bo stwardniało serce tego ludu..." (ww. 14-15). Co mogę powiedzieć o mojej zdolności słuchania Słowa Bożego podczas Eucharystii, Liturgii Godzin, lektury Pisma Świętego? Czy jest we mnie pragnienie i pasja słuchania Słowa?
Przypomnę sobie różne momenty z mojego życia, w których spotkanie ze Słowem Bożym poruszyło mnie do głębi i stało się dla mnie silnym bodźcem do nawrócenia. Jakie to były sytuacje? Spróbuję przypomnieć sobie szczegóły. Jakie owoce poruszenia przez słowo widzę dzisiaj. W serdecznej modlitwie podziękuję Jezusowi za wszystkie sytuacje życia, w których Jego słowo wydawało we mnie owoce. Będę się modlił o serce „żyzne" i otwarte na przyjmowanie Jego słowa: „Daj mi, Panie serce rozmiłowane w Twoim Słowie!".
14 NIEDZIELA ZWYKŁA , rok A, 2026.07.05
Czytanie z Księgi proroka Zachariasza Za 9,9-10
Tak mówi Pan: „Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny — jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy. On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi".
Prorok Zachariasz żył i głosił Boże posłanie w VI w. przed Chr. Był współczesny prorokowi Aggeuszowi. Po powrocie z niewoli babilońskiej obaj prorocy wzywali lud do wierności i do odbudowy świątyni w Jerozolimie. Księga Zachariasza składa się z dwóch części. Pierwsza obejmuje rozdziały 1-8 i pochodzi od samego proroka. Przedstawia postaci dwóch Bożych Pomazańców: kapłana Jozuego i namiestnika Zorobabela. Przez nich Bóg pragnie odbudować świątynię i odnowić wiarę Judejczyków, którzy wrócili z wygnania babilońskiego. Część druga, czyli rozdziały 9-14, powstała później, prawdopodobnie w V w. Porusza tematy eschatologiczne, dotyczące spraw ostatecznych. Wizje prorockie pokazują, jak wypełni się Boży plan dla Izraela. Księga Zachariasza jest często cytowana w Ewangelii według św. Jana oraz w Księdze Apokalipsy.
Córa Syjonu i Córa Jeruzalem to symboliczne nazwy ludu wybranego. W czasach Zachariasza Judejczycy zaczęli sobie coraz wyraźniej uświadamiać kluczową rolę Jerozolimy i znajdującej się w niej świątyni dla ich tożsamości i wiary. Wokół miasta koncentrowało się całe życie społeczności tych, którzy wrócili z wygnania. Nazwa „Syjon" pojawia się po raz pierwszy na kartach Biblii w Drugiej Księdze Samuela (5,7), w opisie zdobycia miasta przez wojska Dawida. Przez kolejne wieki nazwa ta zmieniała swoje znaczenie. Czasem odnosiła się do Miasta Dawidowego, czyli najstarszej części Jerozolimy, czasem określała Wzgórze Świątynne czy samą Świątynię, czasem — jak w dzisiejszym czytaniu — była używana zamiennie z nazwą świętego miasta. Współcześnie Syjonem określa się grzbiet zachodniego wzgórza jerozolimskiego, który od XVI w. po Chr. znajduje się poza murami miasta.
To proroctwo wypełniło się w momencie wjazdu Jezusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową (Mt 21,1-11; J 12,15). Prawdopodobnie wjazd do miasta na grzbiecie osiołka był elementem rytuału koronacyjnego królów Judy. Także dalszy ciąg proroctwa nawiązuje do koronacji nowego króla i zapowiada jego powodzenie oraz osiągnięcia polityczne i wojenne, które mają doprowadzić do trwałego pokoju i dobrobytu.
Hebrajskie słowo przetłumaczone tu jako „pokorny" może znaczyć również: udręczony, upokorzony, ubogi. Nie pasuje więc zbytnio do wyobrażeń o potężnym królu. Pełne znaczenie tego terminu jesteśmy w stanie odkryć w prawdziwym Mesjaszu, który przychodzi jako pokorny sługa i prawdziwy król.
O ile jedno z mórz można łatwo określić jako Morze Śródziemne (czy Wielkie Morze lub Morze Zachodnie), o tyle mamy kłopot z drugim. Chodzi bowiem albo o Morze Martwe, które było naturalną wschodnią granicą plemion izraelskich, albo o Morze Czerwone na południu, które z kolei dawało dostęp do szlaków komunikacyjnych i handlowych prowadzących do Arabii. Z kolei Rzeka to Eufrat, który toczy swe wody przez 2700 km na terenach dzisiejszej Turcji, Syrii i Iraku. Dolina Eufratu była kolebką wielkich cywilizacji starożytnego Bliskiego Wschodu.
Psalm responsoryjny Ps 145
Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu.
Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę błogosławił Ciebie
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.
Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi wyznawcy.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.
Pan podtrzymuje wszystkich, którzy upadają,
i podnosi wszystkich zgnębionych.
Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian Rz 8,911-13
Bracia: Wy nie żyjecie według ciała, lecz według Ducha, jeśli tylko Duch Boży w was mieszka. Jeżeli zaś ktoś nie ma Ducha Chrystusowego, ten do Niego nie należy. A jeżeli mieszka w was Duch Tego, który Jezusa wskrzesił z martwych, to Ten, co wskrzesił Chrystusa Jezusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha. Jesteśmy więc, bracia, dłużnikami, ale nie ciała, byśmy żyć mieli według ciała. Bo jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć. Jeżeli zaś przy pomocy Ducha zadawać będziecie śmierć popędom ciała — będziecie żyli.
W listach św. Pawła znajdujemy często przeciwstawienie ciała i ducha. Ciało (gr. sarks) to cała cielesność człowieka z jej pożądliwościami. Ten wymiar człowieczeństwa zostaje przemieniony przez Bożego Ducha, który zostaje dany przez Chrystusa. Duch Święty działa wewnątrz człowieka. Już teraz dzięki Jego zamieszkaniu chrześcijanin może doświadczać w ciele rzeczywistości zmartwychwstania.
Przekonanie o zmartwychwstaniu ciała zaczęło się pojawiać w judaizmie po powrocie z niewoli babilońskiej (539/538 r.), choć już przed wygnaniem znajdziemy u proroka Ezechiela (rozdział 37) wizję ożywienia wysuszonych kości przez tchnienie Boskiego Ducha. W czasach Jezusa faryzeusze spodziewali się zmartwychwstania umarłych, saduceusze zaś odrzucali tę koncepcję (Mt 22,23; Dz 23,6-8).
Słowa Ewangelii według św. Mateusza Mt 11,25-30
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie".
Jezus zwraca się bezpośrednio do swego Ojca. Inną Jego modlitwę znajdziemy w 17 rozdziale Ewangelii Janowej. Warto zauważyć, że w obu przypadkach bardzo wyraźny jest motyw modlitwy uwielbienia. Jezus „wysławia" czy „otacza chwałą" Ojca. Jezus wielbi Ojca z powodu tego, że On objawia Boże sprawy ludziom. Objawia prawdę, zbawienie, relacje między Osobami Trójcy.
Greckie nepios oznacza małe dziecko, niemowlę. Słowo to znajdziemy wielokrotnie na kartach Biblii. Święty Paweł właśnie jego używa w Hymnie o miłości: „Gdy byłem dzieckiem, mówiłem jak dziecko, czułem jak dziecko, myślałem jak dziecko. Kiedy zaś stałem się mężem, wyzbyłem się tego, co dziecięce" (1 Kor 13,11).
Prostaczkowie z dzisiejszej Ewangelii to dzieci, które jeszcze nie osiągnęły wieku używania rozumu, które nawet nie potrafią jeszcze mówić. W tej wypowiedzi Jezusa znajdujemy aluzję do Psalmu 19,8, który w greckim tłumaczeniu Septuaginty brzmi: „Prawo Pana — bez skazy, ono odwodzi ludzi od błędów; każda wypowiedź Pana — godna wiary, ona uczy dzieci mądrości", jak również do Ps 119,130: „Objawienie Twoich słów niesie światło i poucza szczerych jak dziecko". Chodzi więc Jezusowi nie o „prostaków", ludzi, którzy nie chcieli lub nie mogli się nauczyć mądrości, ale o takich, którzy są otwarci na naukę — jak niemowlę, które musi powoli dorastać, by najpierw nauczyć się mówić, a potem zacząć zdobywać poznanie Prawdy.
Wcielony Syn Boży otrzymał od Ojca pełnię Objawienia (J 3,35). To On przekazuje tym, którzy w Niego wierzą, życie, przebaczenie grzechów, światło, miłość, a przede wszystkim prawdę o wewnętrznym życiu samego Boga i o miłości Osób Trójcy.
Ten werset jest bardzo Janowy w swoim brzmieniu. To właśnie w Czwartej Ewangelii znajdziemy najwięcej słów o objawieniu przyniesionym przez Syna Bożego. Jezus przekazuje uczniom to, co sam widział i słyszał u Ojca.
Dosłownie: „Dam wam odpoczynek".
Jarzmo było używane przy pracy na roli. Obraz użyty przez Jezusa staje się o wiele bardziej zrozumiały, kiedy uświadomimy sobie, że jarzmo było przeznaczone dla pary zwierząt pociągowych. Dzięki niemu oba zwierzęta były blisko siebie, były ze sobą złączone. Jezus i ten, kto do Niego przychodzi, są w jarzmie razem.
W tekście greckim jest tu gra słów między „słodki" (chrestos) a „Chrystus" (christos).
To greckie słowo fortion jest zdrobnieniem od fortos, które oznacza ciężki przedmiot, np. gałąź drzewa (Sdz 9,49) lub pakunki (Syr 33,25) czy ładunek okrętu (Dz 27,10). Może też być używane w znaczeniu przenośnym (np. Mt 23,4; Hi 7,20).
MEDYTACJA PRZYLGNĄĆ DO SERCA JEZUSA
O co proszę? O głębokie doświadczenie prawdy, że jestem w sercu Jezusa.
Będę wpatrywał się w Jezusa rozmawiającego ze swoim Ojcem (ww. 25-27). Wyobrażę sobie Jego twarz kontemplującą oblicze Ojca. Zwrócę uwagę na serdeczność i czułość, z jaką modli się do Ojca.
Co mogę powiedzieć o moim kontakcie z Bogiem Ojcem? Jakie relacje wiążą mnie z Nim? Czy jest w nich spontaniczność i czułość? Wybiorę sobie akt strzelisty, przez który będę dzisiaj zwracał się do Ojca. Wystarczy jedno lub kilka słów: „Ojcze" lub „Ojcze, wysławiam Cię" albo „Ojcze, kocham Cię"...
Jezus wielbi Ojca za to, że objawia tajemnice nieba ludziom prostym. Ucieszę się prawdą, że Bóg Ojciec pragnie być blisko mnie. Objawia mi swoją miłość w najbardziej zwyczajnej codzienności. Ma w niej upodobanie. Wyznam Mu moją miłość i poproszę Go, aby dał mi serce proste i dziecięce.
Będę słuchał Jezusa, który z czułością mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy..." (w. 28). Co najbardziej w tej chwili obciąża moje życie i pogłębia moje utrudzenie? Zbliżę się do Niego i poproszę, by objął mnie takim, jakim jestem i pokrzepił.
Jezus prosi mnie, abym wziął na siebie Jego jarzmo i jak On nosił je w cichości i pokorze. Co mogę powiedzieć o tych dwóch cnotach w moim życiu? Spróbuję przypomnieć sobie różne „jarzma" z mojej przeszłości, przez które doświadczany byłem w cichości i pokorze. Jaka była wtedy moja reakcja?
Jezus zachęca mnie, abym uczył się od Niego cichości i pokory (w. 29). Może mi w tym pomóc prosta praktyka modlitwy obecności: trwanie w obecności Jezusa i kontemplowanie Jego serca cichego i pokornego.
W modlitwie końcowej zwrócę się do Maryi. Będę Ją usilnie prosił, aby pomagała mi przylgnąć do serca Jezusa. Będę zwracał się do Niej: „Maryjo, zaprowadź mnie do serca Jezusa!".
13 NIEDZIELA ZWYKŁA, rok A, 2026.06.28
Czytanie z Drugiej Księgi Królewskiej 2 Kr14,8-12a.14-16a
Pewnego dnia Elizeusz przechodził przez Szunem. Była tam kobieta bogata, która zawsze nakłaniała go do spożycia posiłku. Ilekroć więc przechodził, udawał się tam, by spożyć posiłek. Powiedziała ona do swego męża: „Oto jestem przekonana, że świętym mężem Bożym jest ten, który ciągle do nas przychodzi. Przygotujmy mały pokój na górze, obmurowany, i wstawmy tam dla niego łóżko, stół, krzesło i lampę. Kiedy przyjdzie do nas, to tam się uda". Gdy więc pewnego dnia Elizeusz tam przyszedł, udał się na górę i tam ułożył się do snu. I powiedział do Gechaziego, swojego sługi: „Co można uczynić dla tej kobiety?". Odpowiedział Gechazi: „Niestety, ona nie ma syna, a mąż jej jest stary". Rzekł więc: „Zawołaj ją!". Zawołał ją i stanęła przed wejściem. I powiedział: „O tej porze za rok będziesz pieściła syna".
Elizeusz (hebr. Elisza = Bóg zbawia) był uczniem proroka Eliasza. Żył i działał w IX w. przed Chr. na terenie Królestwa Północnego (państwo Dawida i Salomona w X w. rozpadło się na Królestwo Północne i Południowe). Eliasz powołał go na urząd prorocki cztery lata przed śmiercią króla Achaba, czyli około 856 r. przed Chr. Znany jest z wielu cudów opisanych w Księgach Królewskich. Ponadto został wspomniany zarówno w Nowym Testamencie, jak i w Koranie. Trzy wielkie religie monoteistyczne — judaizm, chrześcijaństwo i islam — czczą Elizeusza jako proroka i Bożego posłańca. Cuda Elizeusza mogą wprawić czytelnika Biblii w zakłopotanie. Z jednej strony dokonywał on dobrych czynów, jak na przykład oczyszczenie źródła, jakie zaopatrywało w wodę Jerycho (2 Krl 2,19-22), czy uzdrowienie kobiety z niepłodności, a następnie wskrzeszenie dziecka (2 Krl 4,18-37). Z drugiej strony trudno wytłumaczyć, dlaczego prorok sprawił, że niedźwiedzie rozszarpały czterdzieścioro dwoje dzieci, które się naśmiewały z jego łysiny (2 Krl 2,23-24).
Na starożytnym Bliskim Wschodzie brak potomstwa był znakiem niełaski czy wręcz przekleństwa. Z reguły winą za ów brak obarczano kobietę. Poczęcie i urodzenie dziecka było więc znakiem Bożej przychylności i błogosławieństwa. Przywracało również status społeczny, a także zapewniało ciągłość rodu i dziedzictwa. Podobne zapowiedzi urodzenia dziecka przez kobiety niepłodne znajdziemy wielokrotnie na kartach Biblii (np. historia Sary, Anny czy Elżbiety).
Psalm responsoryjny Ps 89
Na wieki będę sławił łaski Pana.
O łaskach Pana będę śpiewał na wieki,
Twą wierność będę głosił moimi ustami
przez wszystkie pokolenia.
Albowiem powiedziałeś:
„Na wieki ugruntowana jest łaska",
utrwaliłeś swą wierność w niebiosach.
Błogosławiony lud, który umie się cieszyć
i chodzi, Panie, w blasku Twojej obecności.
Cieszą się zawsze Twym imieniem,
Twoja sprawiedliwość ich wywyższa.
Bo Ty jesteś blaskiem ich potęgi,
a przychylność Twoja dodaje nam mocy.
Bo do Pana należy nasza tarcza,
a król nasz do Świętego Izraela.
Ten właśnie werset Psalmu 89 często śpiewamy w naszych kościołach, nawet tego nie wiedząc. Po łacinie brzmi bowiem: Misericordias Domini in aeternum cantabo.
Psalmista wyznaje wiarę, że jedynym wodzem i obrońcą ludu wybranego jest sam Bóg. W XI w. przed Chr. pojawiła się w Izraelu instytucja króla. Kolejne wieki pokazały, że władcy często byli ludźmi słabymi czy wręcz niewiernymi Bogu. Stąd pojawia się tęsknota za prawdziwym Królem i Obrońcą Izraela, czyli Bogiem.
Czytanie z Listu św. Pawła Apostoła do Rzymian Rz 6,3-4.8-11
Bracia: My wszyscy, którzy otrzymaliśmy chrzest zanurzający w Chrystusa Jezusa, zostaliśmy zanurzeni w Jego śmierć. Zatem przez chrzest zanurzający nas w śmierć zostaliśmy razem z Nim pogrzebani po to, abyśmy i my postępowali w nowym życiu — jak Chrystus powstał z martwych dzięki chwale Ojca. Otóż, jeżeli umarliśmy razem z Chrystusem, wierzymy, że z Nim również żyć będziemy, wiedząc, że Chrystus, powstawszy z martwych, już więcej nie umiera, śmierć nad Nim nie ma już władzy. Bo to, że umarł, umarł dla grzechu tylko raz, a że żyje, żyje dla Boga. Tak i wy rozumiejcie, że umarliście dla grzechu, żyjecie zaś dla Boga w Chrystusie Jezusie.
Realność tego zdania można lepiej zrozumieć, kiedy weźmie się pod uwagę dzisiejszą praktykę niektórych odłamów żydów religijnych. Kiedy z ich wspólnoty odchodzi któryś z wyznawców, modlą się za niego jak za zmarłego. Czasem nawet stawiają mu pomnik grobowy, macewę. Jeśli ten, kto odszedł, stał się chrześcijaninem, data śmierci umieszczona na grobie to data jego chrztu. Przez fakt, że większość z nas przyjęła chrzest w dzieciństwie, trudno nam dostrzec tę radykalną zmianę, jaką przynosi ten sakrament. Chrzest w Chrystusie jest prawdziwą śmiercią — śmiercią dla grzechu. Jest też prawdziwym nowym narodzeniem — dla Boga.
Aklamacja Por. 1 P 2,9
Alleluja, alleluja, alleluja
Jesteście królewskim kapłaństwem, świętym narodem.
Ogłaszajcie dzieła potęgi Tego, który was wezwał do swojego przedziwnego światła. Alleluja, alleluja, alleluja
Święty Piotr nawiązuje tu do Księgi Wyjścia (19,6), czyli do opisu zawarcia przymierza na Synaju. Bóg nadał tożsamość swojemu ludowi. Sformułowanie „królewskie kapłaństwo" możemy rozumieć jako kapłaństwo sprawowane dla Króla, czyli Boga, albo jako kapłaństwo sprawowane dla królestwa Bożego. „Naród święty" to nawiązanie do prorockich zapowiedzi Starego Testamentu. Bóg obiecywał oczyścić swój lud z grzechów i niewierności, usunąć wszystkie jego występki. Ta obietnica wypełniła się przez Jezusa Chrystusa, który zgromadził nowy lud — już nieograniczony kryteriami etnicznymi, lecz pochodzący spośród wszystkich ludów i języków (Ap 7,9).
Słowa Ewangelii według św. Mateusza Mt 10,37-42
Jezus powiedział do swoich apostołów: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma. Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody".
Cały dzisiejszy fragment Ewangelii jest ułożony na wzór zwięzłych rabinicznych wypowiedzi żydowskich mędrców. Jest to lista wymagań czy warunków, a także skutków ich wypełnienia lub złamania.
Grecki przymiotnik aksios możemy tłumaczyć jako „warty": „...nie jest mnie wart".
Wspomnienie o krzyżu jest trudne do wyjaśnienia. Dla słuchaczy Jezusa krzyż był szubienicą, narzędziem bardzo bolesnej i poniżającej męki i kary. Słowa o wzięciu swego krzyża są niewątpliwie nawiązaniem do męki Zbawiciela i faktu, że On sam dźwigał swój krzyż. Jego uczniowie winni — jak On — umrzeć i powstać do nowego życia, jak to słyszymy w drugim czytaniu.
Nawiązanie do sytuacji Szunemitki i proroka Elizeusza z pierwszego czy tania. Dobroć i gościnność kobiety i jej męża wobec proroka zaowocowały cudem w ich życiu.
„Zaprawdę" oddaje tu hebrajskie słowo amen. Grecki tekst Ewangelii zachowuje ten termin w jego oryginalnym brzmieniu. Amen to bardzo mocne potwierdzenie, podkreślenie pewności wypowiadanego zdania.
MEDYTACJA KOCHAĆ JEZUSA PONAD WSZYSTKO
O co proszę? O radykalne przylgnięcie do Jezusa całym życiem.
Jezus wyznaje, że liczy na moją wielką przyjaźń. Chce, bym kochał Go bardziej niż wszystkich drogich memu sercu (w. 37). Jakie uczucia budzą się we mnie, kiedy słucham Jego radykalnych słów? Czy potrafiłbym z przekonaniem powiedzieć Jezusowi, że jest pierwszy w moim życiu?
„Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien” (w. 38). W szczerej rozmowie zwierzę Mu się ze wszystkich oporów i buntów przeciw „moim krzyżom". Który krzyż ciąży mi najbardziej? Poproszę Jezusa, aby niósł Go razem ze mną.
Jezus zapewnia mnie, że każda chwila życia stracona dla Niego będzie dla mnie rzeczywistym zyskiem. Pyta mnie, czy potrafię tracić dla Niego własne życie (w. 39). Czego najbardziej skąpię Jezusowi? Przypomnę sobie sytuacje, w których potrafiłem ofiarować Jezusowi coś bardzo cennego. Jakie było wtedy moje wewnętrzne samopoczucie?
Jezus uświadamia mi, że oczekuje ode mnie bezgranicznej miłości, ponieważ On sam kocha mnie taką właśnie miłością. Z uwagą będę słuchał słów Jezusa, który wyznaje mi swoją miłość (ww. 40-42). Aby przeżyć je głębiej, odniosę je bezpośrednio do siebie: „Kto ciebie przyjmuje, Mnie przyjmuje...", „Kto poda tobie kubek wody, dlatego że jesteś Moim uczniem, nie utraci swojej nagrody".
Uświadomię sobie, że Jezus przeżywa razem ze mną wszystkie radości i smutki życia. Jego miłość do mnie jest niezwykle współczująca. Uwielbię Go za Jego miłość. W modlitwie obecności będę kontemplował Jego wrażliwe i czułe serce.
Poproszę Go, aby przez wiarę dał mi odczuć, że znajduję się w Jego sercu, że Jego serce bije także dla mnie. Ofiaruję Mu swoją miłość: „Przyjmij moją małą miłość i naucz mnie kochać więcej!".
UROCZYSTOŚĆ ZESŁANIA DUCHA ŚWIĘTEGO, A, 2026.05.24
Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 2,1-11
Kiedy nadszedł dzień Pięćdziesiątnicy, znajdowali się wszyscy razem na tym samym miejscu. Nagle dał się słyszeć z nieba szum, jakby uderzenie gwałtownego wichru, i napełnił cały dom, w którym przebywali. Ukazały się im też jakby języki ognia, które się rozdzielały, i na każdym z nich spoczął jeden. I wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym, i zaczęli mówić obcymi językami, tak jak im Duch pozwalał mówić. Przebywali wtedy w Jeruzalem pobożni Żydzi ze wszystkich narodów pod słońcem. Kiedy więc powstał ów szum, zbiegli się tłumnie i zdumieli, bo każdy słyszał, jak tamci przemawiali w jego własnym języku. Pełni zdumienia i podziwu mówili: „Czyż ci wszyscy, którzy przemawiają, nie są Galilejczykami? Jakżeż więc każdy z nas słyszy swój własny język ojczysty? — Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei oraz Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii oraz Pamfilii, Egiptu i tych części Libii, które leżą blisko Cyreny, i przybysze z Rzymu, Żydzi oraz prozelici, Kreteńczycy i Arabowie — słyszymy ich głoszących w naszych językach wielkie dzieła Boże".
Pięćdziesiątnica to jedno z głównych świąt judaizmu. Obchodzi się je siedem tygodni po święcie Paschy — stąd jego hebrajska nazwa Szawuot, czyli Tygodnie. Pascha rozpoczyna czas zbiorów jęczmienia, a Pięćdziesiątnica kończy czas żniw pszenicy. Oprócz znaczenia związanego z uprawą roli święto Pięćdziesiątnicy ma również znaczenie teologiczne. Jest upamiętnieniem zawarcia Przymierza między Bogiem a Izraelitami na Synaju (Wj 19-24). Żydzi świętują dar Bożego Prawa, które otrzymali wtedy za pośrednictwem Mojżesza. Święto Tygodni jest jednym z trzech świąt pielgrzymkowych. Każdy dorosły Izraelita miał na to święto przybyć do Jerozolimy (Wj 23,14-17). W czasach Jezusa nakaz ten był interpretowany najczęściej w ten sposób, że Żydzi spoza Palestyny mieli się stawić w Świątyni Jerozolimskiej co najmniej raz w życiu.
Płomienie ognia towarzyszą objawieniom Boga w Starym Testamencie — szczególnie podczas wyjścia z Egiptu oraz na szczycie Synaju w momencie przekazania Mojżeszowi Prawa (Wj 24,17). Znak ognia w scenie zesłania Ducha Świętego podkreśla obecność Bożej Chwały, a także wskazuje, że uczniowie otrzymują dar Nowego Prawa. Ogień ma również towarzyszyć temu, co nastąpi w „dzień Pański" zapowiadany przez proroków. Malachiasz wspomina: „Oto nadchodzi dzień palący jak piec, a wszyscy pyszni i wszyscy czyniący nieprawość będą słomą, więc spali ich ten nadchodzący dzień" (Ml 3,19). Pojawienie się ognia w scenie zstąpienia Ducha Świętego jest wskazówką, że dzień Pański, czyli czas sądu i ostatecznego triumfu Boga Izraela, właśnie się rozpoczął.
Nawiązanie do opowieści o wieży Babel (Rdz 11,1-9). Jak skutkiem pychy ludzi było pomieszanie języków i niemożność porozumienia się, tak skutkiem posłuszeństwa i pokory Syna Bożego jest przywrócenie jedności ludzi. Dzięki Duchowi Świętemu powstaje już nie wieża, ale żywa konstrukcja wspólnoty uczniów Chrystusa, czyli Kościół.
Święty Łukasz wymienia tu listę narodów, które usłyszały Dobrą Nowinę o zbawieniu. Jest to również świadectwo o krainach, gdzie znajdowały się gminy żydowskie. Obszar, o jakim mówi Łukasz, obejmuje tereny dzisiejsze-go Iranu, Iraku, Turcji, Egiptu, wschodniej Libii, Arabii Saudyjskiej, Jemenu, Grecji i Włoch.
Psalm responsoryjny Ps 104
Niech zstąpi Duch Twój i odnowi ziemię. albo: Alleluja.
Błogosław, duszo moja, Pana,
Boże mój, Panie, Ty jesteś bardzo wielki!
Jak liczne są dzieła Twoje, Panie,
ziemia jest pełna Twoich stworzeń.
Kiedy odbierasz im oddech, marnieją
i w proch się obracają.
Stwarzasz je, napełniając swym Duchem,
i odnawiasz oblicze ziemi.
Niech chwała Pana trwa na wieki,
niech Pan się raduje z dzieł swoich.
Niech miła Mu będzie pieśń moja,
będę radował się w Panu.
Oddech to po hebrajsku ruah. Tym samym słowem jest określane w Biblii Boskie Tchnienie, Boży Duch, a także zwykły wiatr. Po raz pierwszy znajdujemy ten termin na początku opisu stworzenia, kiedy „Duch Boży unosił się nas wodami" (Rdz 1,2).
Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Koryntian 1 Kor 12,3b-7.12-13
Bracia: Nikt nie może powiedzieć bez pomocy Ducha Świętego: „Panem jest Jezus". Różne są dary łaski, lecz ten sam Duch; różne też są rodzaje posługiwania, ale jeden Pan; różne są wreszcie działania, lecz ten sam Bóg, sprawca wszystkiego we wszystkich. Wszystkim zaś objawia się Duch dla wspólnego dobra. Podobnie jak jedno jest ciało, choć składa się z wielu członków, a wszystkie członki ciała, mimo iż są liczne, stanowią jedno ciało, tak też jest i z Chrystusem. Wszyscy bowiem w jednym Duchu zostaliśmy ochrzczeni, aby stanowić jedno Ciało: czy to Żydzi, czy Grecy, czy to nie-wolnicy, czy wolni. Wszyscy też zostaliśmy napojeni jednym Duchem.
Chrześcijanie w Koryncie to jedna z najbliższych św. Pawłowi wspólnot. W kanonie biblijnym znajdujemy dwa listy do Koryntian, ale niektórzy egzegeci sądzą, że Paweł pisał do swej umiłowanej gminy nawet pięć razy. Kościół w Koryncie miał bardzo wiele problemów. Najczęściej dotyczyły one kwestii relacji wewnątrz wspólnoty. W Pierwszym Liście Paweł mówi Koryntianom o tym, jak ma wyglądać życie wspólnoty chrześcijan obdarowanych darami Ducha Świętego. Podkreśla, że Kościół jest jednością, jest Ciałem Chrystusa.
Możliwość wyznania wiary jest już darem Ducha Świętego.
Święty Paweł podkreśla rolę Ducha we wspólnocie kościelnej. To On tworzy jedność, gdyż przychodzi do każdego i we wszystkich działa.
Każdy ma swój dar — niezależnie od pochodzenia, statusu społecznego czy odpowiedzialności we wspólnocie — i tym darem ma służyć innym. Ta charyzmatyczna struktura wspólnoty kościelnej dopełnia hierarchiczną strukturę służby (czyli odpowiedzialność biskupa, prezbiterów i diakonów).
SEKWENCJA
Przybądź, Duchu Święty,
Ześlij z nieba wzięty
Światła Twego strumień.
Przyjdź, Ojcze ubogich,
Przyjdź, Dawco łask drogich,
Przyjdź, Światłości sumień.
O, najmilszy z gości,
Słodka serc radości,
Słodkie orzeźwienie.
W pracy Tyś ochłodą,
W skwarze żywą wodą,
W płaczu utulenie.
Światłości najświętsza,
Serc wierzących wnętrza
Poddaj Twej potędze.
Bez Twojego tchnienia
Cóż jest wśród stworzenia?
Tylko cierń i nędze.
Obmyj, co nieświęte,
Oschłym wlej zachętę,
Ulecz serca ranę.
Nagnij, co jest harde,
Rozgrzej serca twarde,
Prowadź zabłąkane.
Daj Twoim wierzącym,
Tobie ufającym, Siedmiorakie dary.
Daj zasługę męstwa,
Daj wieniec zwycięstwa,
Daj szczęście bez miary.
Tak jak w Niedzielę Zmartwychwstania, czyli na początku okresu wielkanocnego, śpiewaliśmy sekwencję Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary (Victimae Paschali Laudes), tak teraz w Niedzielę Zesłania Ducha Świętego, czyli na zakończenie okresu wielkanocnego, śpiewamy sekwencję Przybądź, Duchu Święty (Veni, Sancte Spiritus). Pierwsze wzmianki o niej pojawiają się około 1200 r. Jej autorstwo przypisuje się Stefanowi Langtonowi, arcybiskupowi Canterbury, lub papieżowi Innocentemu III.
Sekwencja, która poprzedza śpiew Alleluja, ma wprowadzić w treść odczytywanej za chwilę Ewangelii. W zwyczajnej formie rytu rzymskiego stosuje się obecnie jeszcze jedną sekwencję — na uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa śpiewa się Chwal, Syjonie, Zbawiciela (Lauda Sion Salvatorem), jednak jej użycie nie jest obowiązkowe.
Słowa Ewangelii według św. Jana J 20,19-23
Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!". A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam". Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".
Przyszedłszy po swoim Uwielbieniu (śmierci i zmartwychwstaniu) do prze-straszonych uczniów, Jezus przekazuje im dwa wcześniej obiecane dary: dar pokoju (obiecany w J 14,27) i dar Ducha (obiecany w J 7,37-39). Z darem Ducha związana jest przekazana wspólnocie uczniów władza przebaczania grzechów.
Jezus w Ewangelii Janowej często przedstawia się jako ten, który jest posłany przez Ojca. Po zmartwychwstaniu dzięki darowi Ducha Świętego to posłanie zostaje przekazane uczniom. Teraz oni mają robić to wszystko, co robił Jezus — Słowo Wcielone: objawiać Ojca, być Światłem, dawać Życie, wypełniać wolę Ojca. o Zmartwychwstały powtarza tu gest Ojca, który stwarzając człowieka, tchnął (gr. enefysesen) tchnienie życia w twarz Ada-ma (tak oddaje to Septuaginta — greckie tłumaczenie Starego Testamentu — w Rdz 2,7; tego samego słowa używa teraz św. Jan). Na skutek Bożego tchnienia człowiek otrzymał życie, stał się duszą żyjącą (1 Kor 15,45). Przez pierwotne nieposłuszeństwo w raju człowiek stracił życie, a na świat weszła śmierć Mdr 2,24). Tchnienie Jezusa daje uczniom władzę przywracania życia, z wyrywania ze śmierci grzechu.
Te słowa Jezusa są słowami ustanowienia sakramentu pojednania. Uczniowie i ich następcy dzięki darowi i mocy Ducha Świętego otrzymują władzę odpuszczania grzechów.
MEDYTACJA OTWORZYĆ SIĘ NA DUCHA ŚWIĘTEGO
O co proszę? O hojne otwarcie się na prowadzenie Ducha Świętego.
Jest wieczór Niedzieli Zmartwychwstania. Spróbuję wczuć się w przeżycia zalęknionych apostołów. Zamknęli się z obawy przed Żydami (w. 19). Czują się samotni i zagubieni po utracie najbliższej im osoby — Jezusa. Czy w moim życiu nie przeżywam podobnych doświadczeń? Kiedy najczęściej zamykam się w sobie?
„Jezus stanął pośrodku" (w. 19). Czy wierzę, że ilekroć czuję się słaby i samotny, tylekroć pojawia się Jezus i staje pośrodku mojej biedy? Spróbuję sobie uświadomić moje największe smutki, doświadczenia samotności i bezradności. Powiem Jezusowi z wiarą: „Ufam, że Ty jesteś obecny pośród moich cierpień, że nigdy nie zostawiasz mnie samego".
„Uradowali się uczniowie, ujrzawszy Pana" (w. 20). Kiedy apostołowie zauważyli, że Jezus jest z nimi, ich lęk zamienił się w radość.
Doświadczenie obecności Jezusa rodzi głęboki pokój. Jaki jest stan mojego ducha? Czy jest we mnie pokój czy strach? Poproszę Jezusa, aby pokazał mi, co jest źródłem moich największych niepokojów.
Wyobrażę sobie Jezusa, który z wielką miłością zbliża się do mnie, aby tchnąć na mnie i wypełnić mnie Duchem Świętym.
Pomyślę, których darów najbardziej pragnę i potrzebuję dla uzyskania wewnętrznego pokoju, radości i pewności. Będę prosił Ducha Świętego o potrzebne dary, powtarzając wielokrotnie moją prośbę.
W modlitwie końcowej w sposób szczególny będę błagał Jezusa, aby otworzył mnie na Ducha Prawdy. Będę powtarzał: „Jezu, poślij mi Ducha, abym zawsze żył w prawdzie!".
UROCZYSTOŚĆ WNIEBOWSTĄPIENIA PAŃSKIEGO, rok A, 2026.05.17
Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 1,1-11
Pierwszą Księgę napisałem, Teofilu, o wszystkim, co Jezus czynił i czego nauczał od początku aż do dnia, w którym dał polecenia apostołom, których sobie wybrał przez Ducha Świętego, a potem został wzięty do nieba. Im też po swojej męce dał wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o królestwie Bożym. A podczas wspólnego posiłku przykazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca: „Słyszeliście o niej ode Mnie — mówił — Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem świętym". Zapytywali Go zebrani: „Panie, czy w tym czasie przywrócisz królestwo Izraela?". Odpowiedział im: „Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec ustalił swoją władzą, ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jeruzalem i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi". Po tych słowach uniósł się w ich obecności w górę i obłok zabrał Go im sprzed oczu. Kiedy jeszcze wpatrywali się w Niego, jak wstępował do nieba, przystąpili do nich dwaj mężowie w białych szatach. I rzekli: „Mężowie z Galilei, dlaczego stoicie i wpatrujecie się w niebo? Ten Jezus, wzięty od was do nieba, przyjdzie tak samo, jak widzieliście Go wstępującego do nieba".
Pierwsza Księga to Ewangelia, którą św. Łukasz dedykuje dostojnemu Teofilowi. W różny sposób się go identyfikuje. Może być konkretną osobą, do której ewangelista zwraca się po imieniu lub używając jej pseudonimu — imię to znaczy bowiem „miłośnik Boga". Mógł to być jakiś dostojnik (wskazywałoby na to użycie formalnego tytułu przysługującego szlachetnie urodzonym). Pojawiają się próby utożsamienia go z Teofilem — synem Annasza, żydowskim arcykapłanem w latach 37-41 po Chr., lecz argumenty zwolenników tej tezy nie są przekonujące. Pojawia się też interpretacja, że Teofil (gr. Theophilos — miły Bogu, czyli nasz Bogumił) to nikt konkretny, a św. Łukasz, który miał na myśli każdego potencjalnego czytelnika, który będzie wierzył i kochał Boga.
Dzieje Apostolskie są drugą częścią Łukaszowego dzieła i opowiadają o narodzinach i rozwoju wspólnoty Kościoła, który od początku prowadzony jest przez Ducha Świętego.
Czterdzieści dni to czas symboliczny. W Biblii czterdzieści dni (czy lat — w przypadku wędrówki Izraelitów z Egiptu do Ziemi Obiecanej) to czas ściśle określony, zaplanowany, przygotowujący do jakiegoś ważnego wydarzenia, prowadzący do pewnego celu. Jezus przez czterdzieści dni naucza apostołów o królestwie — podobnie jak podczas czterdziestoletniej wędrówki przez pustynię Bóg przez Mojżesza nauczał swój lud o Przymierzu. Przebywanie Zmartwychwstałego z uczniami to czas formacji zalążka Kościoła, ludu Nowego Przymierza. Dopełnieniem tej formacji będzie dar Ducha Świętego.
Już Jan Chrzciciel widział w Jezusie tego, który chrzcił Duchem Świętym (J 1,33). Duch będzie dany po dopełnieniu się tajemnicy wywyższenia Chrystusa, czyli po Jego męce, śmierci, zmartwychwstaniu i powrocie do Ojca (J 7,39).
Psalm responsoryjny Ps 47
Pan wśród radości wstępuje do nieba. albo: Alleluja.
Wszystkie narody, klaskajcie w dłonie,
radosnym głosem wykrzykujcie Bogu,
bo Pan Najwyższy i straszliwy,
jest wielkim Królem nad całą ziemią.
Bóg wstępuje wśród radosnych okrzyków,
Pan wstępuje przy dźwięku trąby.
Śpiewajcie psalmy Bogu, śpiewajcie,
śpiewajcie Królowi naszemu, śpiewajcie.
Gdyż Bóg jest Królem całej ziemi,
hymn zaśpiewajcie!
Bóg króluje nad narodami,
Bóg zasiada na swym świętym tronie.
Psalmista mówi o powszechnym panowaniu Boga, które ma zostać entuzjastycznie przyjęte przez wszystkie narody — a nie tylko przez lud Izraela. Zatem już w Starym Testamencie znajdujemy ślady myślenia bardziej uniwersalistycznego. Boże zbawienie nie będzie się ograniczać do jednego narodu. Ma objąć całą ludzkość. Te intuicje zostaną potwierdzone w czynach i nauczaniu Jezusa z Nazaretu, szczególnie w przywołanym w dzisiejszym fragmencie Ewangelii nakazie głoszenia Dobrej Nowiny aż po krańce ziemi.
Bóg Izraela nie jest bóstwem plemiennym. Nie jest jak inne bóstwa starożytności, których kult był ograniczony do miejsca czy grupy wyznawców.
Czytanie z Pierwszego Listu św. Pawła Apostoła do Efezjan Ef 1,17-23
Bracia: Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, niech da wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych i czym przeogromna Jego moc względem nas wierzących — na podstawie działania Jego potęgi i siły. Wykazał On je, gdy wskrzesił Go z martwych i posadził po swojej prawicy na wyżynach niebieskich, ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem, wzywanym nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym. I wszystko poddał pod Jego stopy, a Jego samego ustanowił nade wszystko Głową dla Kościoła, który jest Jego Ciałem, Pełnią Tego, który napełnia wszystko wszelkimi sposobami.
Święci to chrześcijanie, czyli ci, którzy zostali ochrzczeni i wyznają wiarę w Jezusa Chrystusa.
Zasiadanie po prawej stronie władcy było znakiem szczególnej godności, wyróżnienia. Zmartwychwstały zasiada w niebiańskim dworze po prawicy Ojca. Obraz dworu niebiańskiego otaczającego Boga jest znany już w czasach Starego Testamentu. Znajdziemy go choćby w Księdze Daniela, w wizji Syna Człowieczego (Dn 7,9-14). Obraz ten zaczerpnięty jest z dworskich zwyczajów władców starożytnego Bliskiego Wschodu.
Egzegeci łamią sobie głowy i pióra, usiłując zrozumieć, czym lub kim mogłyby być te duchowe rzeczywistości. Próbowano je utożsamiać z hierarchiami czy chórami anielskimi. Inni badacze usiłowali znaleźć odniesienie do różnych rodzajów demonów, które ostatecznie zostały ujarzmione przez zmartwychwstanie Jezusa. Podobnie jak określenie „wyżyny niebieskie", te cztery nazwy pozostają dla nas jednak nadal niezrozumiałe.
Zmartwychwstały i wywyższony na Bożą prawicę Jezus jest suwerennym Władcą całej rzeczywistości. Wypełnia się to, co On sam zapowiedział w dzisiejszym fragmencie Ewangelii: „Dana Mi jest wszelka władza".
Słowa Ewangelii według św. Mateusza Mt 28,16-20
Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam, gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: „Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata". Galilea to region, gdzie Jezus spędził najdłuższy czas swojej publicznej działalności. Tam dokonał większości cudów. Galilea zamieszkana była wtedy przez ludność wymieszaną etnicznie i religijnie. Były miejscowości zarówno żydowskie, jak i pogańskie.
Ewangelista nawiązuje do polecenia, jakie Jezus przekazał kobietom w dniu swego zmartwychwstania (Mt 28,10).
Dosłownie: padli na twarz (gr. prosekynesan). Jest to gest oddania czci, najczęściej wykonywany wobec samego Boga.
W opowiadaniach o spotkaniach ze Zmartwychwstałym ewangeliści bardzo często podkreślają, że ich uczestnicy wątpili. Ten detal podkreśla wiarygodność ewangelicznych relacji.
Wszelką władzę otrzymuje Zmartwychwstały od Ojca (J 3,35). W chrześcijańskiej ikonografii Jezus będzie przedstawiany jako Pantokrator, czyli Wszech-Władny (gr. pantos i kratos). „W niebie" i „na ziemi" to semicka figura retoryczna. Wskazując na dwa skrajne elementy — tu niebo i ziemię — pokazuje, że chodzi o wszystko, co się między nimi znajduje, czyli całe dzieło stworzenia. Tak jak na początku niepodzielnie było ono podporządkowane Stwórcy, tak teraz na nowo jest poddane Jego wszechwładzy w Jezusie Chrystusie.
MEDYTACJA WIERZYĆ, ŻE JEZUS ZAWSZE JEST ZE MNĄ
O co proszę? O radość i głęboką wiarę w nieustanną obecność Jezusa w moim życiu.
„Przyłączę się" do Jedenastu. Są w drodze do Galilei, jak polecił im Jezus (w. 16). Wracają do miejsca, gdzie Go poznali, gdzie razem mieszkali, gdzie przeżywali swoją codzienność. Pomyślę o mojej Galilei, o mojej codzienności. To Jezus mi ją ofiarował...
Uczniowie ujrzeli Jezusa w Galilei (w. 17). Jezus pozwala mi doświadczać Jego obecności pośród codzienności: w rodzinie, wspólnocie, w ludziach, których spotykam, w zwykłych zajęciach. Czy Go zauważam? Czy „oddaję Mu pokłon"?
„Niektórzy jednak wątpili" (w. 17). Przypatrzę się twarzom uczniów, którzy nie potrafią rozpoznać Jezusa, wątpią, czy to naprawdę On i czy pozostanie z Nimi na zawsze. Czy jestem pewny obecności Jezusa, czy wierzę, że mnie nie opuszcza?
Wyobrażę sobie, że Jezus zbliża się do mnie i patrząc mi w oczy, mówi: „Dana mi jest wszelka władza" (w. 18). Czy wierzę, że Jezus ma władzę nad wszystkim, co dzieje się w moim życiu? O co chciałbym Go prosić?
Wsłucham się w słowa Jezusa, który rozsyła uczniów (w. 19). Wyobrażę sobie siebie pośród nich. Jezus mówi i do mnie: „Idź na cały świat". Pomyślę o świecie, w którym codziennie się obracam. Czy potrafię być świadkiem Jezusa?
Jezus chce, abym zachowywał wszystko, co od Niego usłyszałem. Co mogę powiedzieć o mojej wierności przykazaniom, Ewangelii? Poświęcę więcej czasu na rozeznanie mojej wierności Jezusowi.
Jezus zostawia mi obietnicę, która może stać się dla mnie oparciem w najtrudniejszych momentach życia (w. 20). Będę powtarzał moje wyznanie wiary: „Wierzę, że jesteś ze mną przez wszystkie dni!".
a.maciejewski@op.pl
VI NIEDZIELA WIELKANOCNA, rok A, 2026.05.10
Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 8,5-8.14-17
Filip przybył do miasta Samarii i głosił im Chrystusa. Tłumy słuchały z uwagą i skupieniem słów Filipa, ponieważ widziały znaki, które czynił. Z wielu bowiem opętanych wychodziły z donośnym krzykiem duchy nieczyste, wielu też sparaliżowanych i chromych zostało uzdrowionych. Wielka zaś radość zapanowała w tym mieście. Kiedy apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc nakładali apostołowie na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego.
Filip to jeden z siedmiu mężczyzn, którzy zostali wybrani do pomocy apostołom (Dz 6,5). Znalazł się w Samarii na skutek prześladowań, jakie wybuchły w Jerozolimie po ukamienowaniu Szczepana. Po owocnym głoszeniu w Samarii został przez Boga posłany na drogę z Jerozolimy do Gazy, gdzie spotkał i ochrzcił dworzanina z Etiopii (Dz 8,26-40). Według Dz 21,8-9 mieszkał potem w Cezarei Nadmorskiej wraz ze swymi czterema córkami. Ugościł w swoim domu św. Pawła po jego powrocie do Palestyny z trzeciej podróży misyjnej około 58 r.
Chodzi prawdopodobnie o starożytną Samarię, która od 30 r. po Chr. nosiła grecką nazwę Sebaste. Miasto to było centrum regionu Samarii.
Samarytanie zamieszkiwali obszary dawnego Królestwa Północnego Królestwa Izraela, które zostało podbite przez Asyryjczyków pod koniec VIII w. przed Chr. Byli potomkami Izraelitów, którzy uniknęli deportacji, oraz napływowej ludności pogańskiej. Zachowali jednak wiarę w Boga Jedynego, mieli własną świątynię na górze Garizim oraz własną wersję Pięcioksięgu. Judejczycy potraktowali ich jak pogan i nie skorzystali z oferty pomocy przy odbudowie Świątyni w Jerozolimie (Ezd 4). Na przestrzeni wieków Judejczycy i Samarytanie wielokrotnie występowali przeciw sobie w krwawych konfliktach. Obecnie na terenie Izraela i Palestyny żyje około 700 Samarytan. Zachowują oni swoje zwyczaje — na przykład obchodzą Paschę, składając w ofierze baranki i znacząc swoje czoła krwią zabitych zwierząt.
Grono apostołów miało od samego początku autorytet w rodzącym się Kościele. To do nich należało rozstrzyganie sporów i podejmowanie decyzji dotyczących wspólnoty. Tak zwany Sobór Jerozolimski, który odbył się około 50 r., potwierdził tę praktykę (Dz 15,1-29). Najważniejsze decyzje w Kościele podejmuje kolegium następców apostołów, czyli biskupi w jedności z następcą Piotra — biskupem Rzymu.
Piotr i Jan bardzo często występują wspólnie na kartach Dziejów Apostolskich. Święty Paweł nazwie ich, a także Jakuba, syna Alfeusza (zwanego Młodszym), filarami Kościoła (Ga 2,9).
Dar Ducha Świętego jest przekazywany w Kościele przez nałożenie rąk apostołów. Praktyka ta stała się początkiem sakramentu bierzmowania rozumianego jako dopełnienie chrztu świętego.
Psalm responsoryjny Ps 66
Niech cała ziemia chwali swego Pana. albo: Alleluja.
Z radością sławcie Boga, wszystkie ziemie,
opiewajcie chwałę Jego imienia,
cześć Mu wspaniałą oddajcie.
Powiedzcie Bogu: „Jak zadziwiające są Twe dzieła!
Niechaj Cię wielbi cała ziemia i niechaj śpiewa Tobie,
niech Twoje imię opiewa".
Przyjdźcie i patrzcie na dzieła Boga,
zadziwiających rzeczy dokonał wśród ludzi!
Morze na suchy ląd zamienił,
pieszo przeszli przez rzekę.
Nim się przeto radujmy!
Jego potęga włada na wieki.
Przyjdźcie i słuchajcie mnie wszyscy,
którzy boicie się Boga,
opowiem, co uczynił mej duszy.
Błogosławiony Bóg, który nie odepchnął mej prośby
i nie oddalił ode mnie swej łaski.
Czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 3,15-18
Najdrożsi: Pana Chrystusa uznajcie w sercach waszych za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają. Lepiej bowiem — jeżeli taka wola Boża — cierpieć, czyniąc dobrze, aniżeli źle czyniąc. Chrystus bowiem również raz jeden umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia przez Ducha.
Miano przysługujące w Starym Testamencie wyłącznie Bogu (Iz 6,3). Podstawowe znaczenie przymiotnika „święty" to „oddzielony", „odseparowany" (od tego, co jest nieświęte). Dzięki świętości samego Boga także Izraelici stają się święci (Kpł 11,44).
Najprawdopodobniej jest to fragment bardzo wczesnej formuły chrześcijańskiego wyznania wiary lub hymnu liturgicznego. Apostoł podkreśla jedyność ofiary Chrystusa. Tylko dzięki Sprawiedliwemu możemy dojść do Ojca. Wspomnienie o ożywieniu Chrystusa przez Ducha należy do bardzo pierwotnej tradycji chrześcijańskiej o wskrzeszeniu Jezusa mocą Boga. Jest ono także nawiązaniem do 37 rozdziału Księgi Ezechiela (ożywienie wyschłych kości przez tchnienie Bożego Ducha).
Słowa Ewangelii według św. Jana J 14,15-21
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze —Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie. Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was. Jeszcze chwila, a świat nie będzie już Mnie widział. Ale wy Mnie widzicie; ponieważ Ja żyję, i wy żyć będziecie. W owym dniu poznacie, że Ja jestem w Ojcu moim, a wy we Mnie i Ja w was. Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie".
Ewangelista zwraca uwagę na zachowywanie przykazań Jezusa. Wierzący będą mogli to uczynić dzięki więzi miłości z Chrystusem. Chodzi zapewne przede wszystkim o nowe przykazanie z J 13,34-35 — przykazanie miłości wzajemnej na wzór miłości, jaką umiłował nas Jezus. Jednakże w szerszym sensie przykazania Pana nakazują wierzącym wykonywać dzieła, które Jezus wykonuje, czyli wypełniać wolę Ojca.
Termin „Paraklet" pojawia się w Nowym Testamencie jedynie w pismach Janowych — cztery razy w Ewangelii i raz w Pierwszym Liście. Jezus używa tego słowa tylko w swoich Mowach Pożegnalnych (rozdziały 13-16), odnosząc to imię do obiecanego Ducha Prawdy. W 1 J 2,1 z kolei to sam Jezus jest naszym Parakletem wobec Ojca dzięki swojej śmierci i zmartwychwstaniu. Paraklet to nie tylko Pocieszyciel, jak proponowało poprzednie tłumaczenie liturgiczne. To także adwokat, obrońca, rzecznik, który wobec sądu przemawia na korzyść oskarżonego. W tradycji żydowskiej, zwłaszcza w pismach wspólnoty z Qumran, pojawia się taki sam termin. Opisywano nim jednego z dwóch duchów czy sił zmagających się wewnątrz człowieka. Jego przeciwieństwem był duch ciemności, czyli Beliar. Dla ewangelisty Duch Prawdy jest następcą Jezusa w misji pośród uczniów. Podobnie jak Paraklet Jezus, także Paraklet Duch Święty pochodzi od Ojca.
Jezus zapowiada tu swoją nadchodzącą śmierć na krzyżu. Użyty w tym miejscu czasownik theoreo oznacza „widzenie ze zrozumieniem". Po zmartwychwstaniu Jezus będzie widziany przez uczniów w inny sposób — dzięki łasce i objawieniu uwierzą w Niego (J 20,8). Świat, czyli ci, którzy nie uwierzyli Jezusowi, nie będzie Go mógł już ujrzeć i rozpoznać.
Chrystus objawia swoją relację z Ojcem, intymne bycie w sobie nawzajem. Jednocześnie używa tych samych słów dla określenia relacji, jaka łączy Go z uczniami, a uczniów z Nim. W wielu innych miejscach św. Jan relacje między Ojcem, Synem, Parakletem a uczniami opisuje takimi terminami, jakich do tej pory używał jedynie dla wyrażania więzi między Trzema Osobami Boskimi. Chodzi szczególnie o grecki czasownik menein (przebywać, trwać, mieszkać) opisujący jedność Syna z Ojcem. W Mowach Pożegnalnych Jezus mówi kilkakrotnie, że uczniowie mogą trwać w Nim, tak jak On trwa w Ojcu.
MEDYTACJA ŻYĆ OBIETNICĄ JEZUSA
O co proszę? głębokie doświadczenie czułej opieki Jezusa.
Jezus żegna się z uczniami. Chcę być razem z apostołami i wsłuchiwać się w Jego słowa, które tchną niezwykłą miłością. Jezus zaprasza mnie do nawiązania z Nim głębokiej przyjaźni. Najbardziej wiarygodną odpowiedzią, jaką mogę Mu dać, jest kroczenie drogą Jego przykazań (w. 15.21). Jezus zapewnia mnie, że modli się za mnie do Ojca. Spróbuję dłużej zatrzymać się nad słowami: „Ja zaś będę prosił Ojca..." (w. 16-17). Uświadomię sobie, że Jezus rozmawia z Ojcem o moim życiu.
Wyobrażę sobie, jak Ojciec słucha prośby Jezusa, który wstawia się za mną, jak z czułością wysłuchuje Jezusa, spełnia Jego prośby i posyła mi Ducha Prawdy i Pocieszyciela. Uświadomię sobie, że każda chwila mojego życia jest darem Boga. Uwielbię Go za czułą miłość.
Wsłucham się w tkliwe i czułe słowa Jezusa, który mówi do apostołów i do mnie: „Nie zostawię was sierotami. Przyjdę do was" (w. 18). Przypomnę sobie moje doświadczenia samotności i bezradności, gdy czułem się w życiu jak porzucone, niechciane dziecko. Uświadomię sobie, że Jezus nigdy mnie nie opuszcza. Poproszę Go o głębokie przeżycie tej prawdy. Jezus odsłania mi tajemnicę swojej bliskości. Przypomina mi, że w pełni poznam ją dopiero w wieczności (w. 20). Obecnie jest mi potrzebna wiara, że On jest we mnie, a ja w Nim. Uraduję się tą prawdą. Jezus zawsze nosi mnie w swoim sercu. Zapytam, czy moje serce jest otwarte na Jezusa. W serdecznej rozmowie będę zwierzał się z przeżyć serca, które rodzi we mnie usłyszana obietnica Jezusa. Wyznam Mu: „Jesteś największą obietnicą mojego życia!".
V NIEDZIELA WIELKANOCNA, rok A, 2025.05.03
Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 6,1-7
Gdy liczba uczniów wzrastała, zaczęli helleniści szemrać przeciwko Hebrajczykom, że przy codziennym rozdawaniu jałmużny zaniedbywano ich wdowy. Dwunastu, zwoławszy wszystkich uczniów, powiedziało: „Nie jest rzeczą słuszną, abyśmy zaniedbali słowo Boże, a obsługiwali stoły. Upatrzcie zatem, bracia, siedmiu mężów spośród siebie, cieszących się dobrą sławą, pełnych Ducha i mądrości. Im zlecimy to zadanie. My zaś oddamy się wyłącznie modlitwie i posłudze słowa". Spodobały się te słowa wszystkim zebranym i wybrali Szczepana, męża pełnego wiary i Ducha Świętego, oraz Filipa, Prochora, Nikanora, Tymona, Parmenasa i Mikołaja, prozelitę z Antiochii. Przedstawili ich apostołom, którzy, modląc się, nałożyli na nich ręce. A słowo Boże szerzyło się, wzrastała też bardzo liczba uczniów w Jerozolimie, a nawet bardzo wielu kapłanów przyjmowało wiarę.
Helleniści to prawdopodobnie żydzi pochodzący z diaspory, czyli ze wspólnot poza Palestyną. Od czasów niewoli babilońskiej (VI w. przed Chr.) większość wyznawców judaizmu mieszkała poza terenem Judei. Największe wspólnoty żyły na terenach Mezopotamii (dzisiejszy Irak), Persji, Egiptu, Azji Mniejszej, Grecji i Italii. Jedna z największych i najbardziej wpływowych kolonii żydowskich znajdowała się w egipskiej Aleksandrii, mieście założonym w III w. przed Chr. przez Aleksandra Wielkiego. Aleksandria była w czasach Jezusa najważniejszym centrum żydowskiej myśli. Tam powstało tłumaczenie Biblii hebrajskiej na grekę, zwane później Septuagintą. Tam żył i działał jeden z najwybitniejszych żydowskich filozofów starożytności Filon.
W ten sposób zaczyna kształtować się hierarchiczna struktura odpowiedzialności w Kościele. Przez kolejne dziesięciolecia będzie się ona jeszcze kształtować, aby już z początkiem II w. utrwalić się w formie, jaką ma do dziś: biskup — prezbiter — diakon. Funkcja diakona nie ograniczała się bynajmniej do przestrzeni liturgii. Diakoni we wspólnotach byli odpowiedzialni przede wszystkim za dzieła miłosierdzia.
Wszystkich siedmiu diakonów nosi greckie imiona. Musieli więc pochodzić spośród Żydów z diaspory lub spośród pogan, którzy przyjęli judaizm. Judaizm czasów Jezusa — zwłaszcza w diasporze — był misyjny i łatwo zdobywał nowych wyznawców. Jako religia i system filozoficzny był pociągający dla pogan poszukujących czegoś więcej niż tylko rytuału. Oferował długą tradycję oraz jasne warunki przynależności i tożsamości. Także koncepcja Boga była o wiele bardziej atrakcyjna intelektualnie niż to, co oferowały kulty pogańskie.
Psalm responsoryjny Ps 33
Okaż swą łaskę ufającym Tobie. albo: Alleluja.
Sprawiedliwi, radośnie wołajcie na cześć Pana,
prawym przystoi pieśń chwały.
Sławcie Pana na cytrze,
grajcie Mu na harfie o dziesięciu strunach.
Bo słowo Pana jest prawe,
a każde Jego dzieło godne zaufania.
On miłuje prawo i sprawiedliwość,
ziemia jest pełna Jego łaski.
Oczy Pana zwrócone na bogobojnych,
na tych, którzy czekają na Jego łaskę,
aby ocalił ich życie od śmierci
i żywił ich w czasie głodu.
Nie wiemy, jak mogły wyglądać i brzmieć instrumenty muzyczne używane w Izraelu w czasach biblijnych. Jedynie na podstawie znalezisk archeologicznych u sąsiadów Izraela (Egipt, Mezopotamia) możemy przypuszczać, jak one wyglądały. Na podstawie tekstów Pisma Świętego wiemy, że używano instrumentów strunowych, perkusyjnych oraz dętych. Te ostatnie — zazwyczaj wykonywane z rogów zwierząt — miały swoje zastosowanie w Świątyni. W rogi dęto na początek i koniec dnia, ogłaszano w ten sposób rozpoczęcie świąt. Instrumenty strunowe towarzyszyły zapewne recytacji psalmów czy innych modlitw.
Czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 1 P 2,4-9
Najmilsi: Przybliżając się do Pana, który jest żywym kamieniem, odrzuconym wprawdzie przez ludzi, ale u Boga wybranym i drogocennym, wy również, niby żywe kamienie, jesteście budowani jako duchowa świątynia, by stanowić święte kapłaństwo, dla składania duchowych ofiar, miłych Bogu przez Jezusa Chrystusa. To bowiem zawiera się w Piśmie: „Oto kładę na Syjonie kamień węgielny, wybrany, drogocenny, a kto wierzy w niego, na pewno nie zostanie zawiedziony". Wam zatem, którzy wierzycie, cześć! Dla tych zaś, co nie wierzą, właśnie ten kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się głowicą węgła — i kamieniem obrazy, i skałą potknięcia się. Ci, nieposłuszni słowu, upadają, do czego zresztą są przeznaczeni. Wy zaś jesteście wybranym plemieniem, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem Bogu na własność przeznaczonym, abyście ogłaszali chwalebne dzieła Tego, który was wezwał z ciemności do przedziwnego swojego światła.
Cały ten fragment jest utkany z cytatów czy aluzji do Starego Testamentu. Możemy więc wnioskować, że adresaci Piotrowego listu musieli pochodzić z narodu wybranego i już znać Pismo.
Jest to aluzja do Psalmu 118,22. Kamieniem odrzuconym jest Chrystus, który został wydany na śmierć przez arcykapłanów. Zburzenie Świątyni przez Rzymian w r. 70 będzie ostatecznym kresem kultu ofiarniczego Stare-go Przymierza. Kult Nowego Przymierza, czyli Ofiara Chrystusa, jest sprawowany w duchowej świątyni Kościoła.
Święty Piotr porównuje wspólnotę Kościoła do świątyni zbudowanej z żywych kamieni — chrześcijan. W Starym Testamencie to Świątynia Jerozolimska była jedynym miejscem kultu Boga. Tam do niewoli babilońskiej (586 r. przed Chr.) była przechowywana Arka Przymierza, czyli znak obecności Bożej. Teraz to Kościół jest miejscem Bożej obecności i sprawowania prawdziwego kultu w Jezusie Chrystusie. A Chrystus staje się podstawą nowej Świątyni — Kościoła. Warto zauważyć, że Piotrowy obraz Kościoła jako Świątyni jest bardziej zakorzeniony w tradycji Starego Testamentu niż Pawłowy obraz Kościoła jako ciała, którego głową jest Chrystus (por. np. 1 Kor 12).
To członkom wspólnoty Kościoła przysługują teraz wszystkie przywileje, jakie w Starym Testamencie były dane ludowi wybranemu.
Słowa Ewangelii według św. Jana J 14,1-12
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę". Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?". Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście". Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy". Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie — wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca".
Dzisiejszy fragment wyjęty jest z tzw. Mów Pożegnalnych. Rozdziały 13-17 Ewangelii Janowej przekazują nam to, co Jezus mówił swoim uczniom podczas ostatniej wieczerzy. Krótko przed męką i śmiercią
Chrystus objawia uczniom swoją relację z Ojcem i z nimi.
Wiara jest sposobem poznania Boga i Tego, którego On posłał — Jezusa Chrystusa. Cała Ewangelia Janowa została napisana w tym celu, by je słuchacze i czytelnicy „wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym i aby wierząc, mieli życie w imię Jego" (J 20,30-31). Niewiara jest dla Czwartego Ewangelisty największym grzechem, gdyż stanowi odrzucenie Bożego objawienia przyniesionego przez Wcielone Słowo.
Apostoł Tomasz, którego pamiętamy zazwyczaj jako „niewiernego" ze sceny po zmartwychwstaniu Pana, także tutaj jest ukazany jako człowiek sceptyczny. Warto zauważyć, że Tomaszowe pytania prowokują Jezusa do przekazania uczniom nowego objawienia na temat Jego tożsamości.
Jezus jest jedyną prawdziwą drogą do życia w Bogu. Nie można dotrzeć do Boga inaczej, jak tylko za pośrednictwem Jezusa. Nie ma więc wielu równoważnych sobie dróg prowadzących do poznania Ojca — jedyną drogą jest sam Wcielony Syn.
Filip został powołany przez Jezusa jako jeden z pierwszych uczniów (J 1,43-46). Rozpoznał w Jezusie „tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy". Przyprowadził do Jezusa Natanaela z Kany Galilejskiej, mówiąc mu te słowa, których wcześniej używał Chrystus, kiedy powoływał uczniów Jana Chrzciciela: „Chodź i zobacz". W Ewangelii Janowej Jezus objawia swoją tożsamość i misję za pośrednictwem wykonywanych znaków. Choć Jezus wielokrotnie podkreśla swoją jedność z Ojcem w działaniu, Filip (i zapewne inni uczniowie) nie dostrzegali jej. Prośba Filipa sprawia, że Jezus mówi otwarcie o swojej relacji z Ojcem, o wzajemnym przebywaniu w sobie, trwaniu w sobie.
Czasownik „trwać, przebywać, mieszkać" (gr. menein) jest używany zarówno na określenie więzi Ojca oraz Syna, jak i Syna oraz uczniów.
MEDYTACJA OTWORZYĆ SIĘ NA ZAŻYŁĄ WIEŹ Z OJCEM
O co proszę? O doświadczenie zażyłej relacji z Bogiem Ojcem.
Jezus żegna się z apostołami. Zwrócę uwagę, z jaką czułością i troską zwraca się do nich. Zna do głębi ich serca. Jest wrażliwy na ich przeżycia: „Niech się nie trwoży serce wasze" (w. 1).
Z uwagą będę słuchał słów Jezusa. Pomyślę, że mówi wprost do mnie. Zna obecny stan mojego serca. Jakie uczucia odnajduję w tej chwili w moim wnętrzu? Czego w życiu boję się najbardziej? Spróbuję zawierzyć Jezusowi to wszystko, co odbiera mi poczucie bezpieczeństwa i wywołuje lęki.
Jezus opowiada mi o wieczności. Mówi mi, że jest dom, w którym oczekuje mnie Ojciec. Jakie myśli i uczucia budzą się we mnie, gdy spontanicznie zaczynam rozważać o wieczności? Czy potrafię wyobrazić sobie Boga jako Ojca, który oczekuje mnie z tęsknotą?
Jezus, który zna serca apostołów, uświadamia im prawdę, że nie znają Ojca, nie mają o Nim prawdziwego wyobrażenia (ww. 7-10). Jaki jest mój obraz Ojca? Czy wywołuje on we mnie uczucia ciepła, miłości, bezpieczeństwa? Czy mój obraz Ojca nie wywołuje we mnie negatywnych uczuć. Czy potrafię wyobrazić sobie siebie jako dziecko tulone w ramionach Ojca?
Jezus mówi, że pomoże mi odnaleźć prawdziwy obraz Ojca. On, który sam jeden wie, jak cudowne i pełne dobroci jest oblicze Ojca. Chce, abym i ja Go poznał. Chce być moją drogą do Ojca. Będę więc prosił jak Filip, z pokorą i szczerością: „Panie, pokaż mi Ojca" (w. 9).
Poproszę Jezusa, aby moje uczucia przeniknął swoimi uczuciami do Ojca, abym mógł pragnąć Ojca Jego pragnieniami, aby nauczył mnie zbliżać się do Ojca jak dziecko. Będę powtarzał: „Ojcze nasz...".
4. NIEDZIELA WIELKANOCNA, rok A, 2026.04.26
Czytanie z Dziejów Apostolskich Dz 2,14a.36-41
W dniu Pięćdziesiątnicy stanął Piotr razem z Jedenastoma i przemówił donośnym głosem: „Niech cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego ukrzyżowaliście, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem". Gdy to usłyszeli, przejęli się do głębi serca: „Cóż mamy czynić, bracia?" — zapytali Piotra i pozostałych apostołów. „Nawróćcie się — powiedział do nich Piotr — i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego. Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których Pan, Bóg nasz, powoła". W wielu też innych słowach dawał świadectwo i napominał: „Ratujcie się spośród tego przewrotnego pokolenia!". Ci więc, którzy przyjęli jego naukę, zostali ochrzczeni. I przyłączyło się owego dnia około trzech tysięcy dusz.
Pięćdziesiątnica, czyli Święto Tygodni (Szawuot) to jedno z najważniejszych świąt judaizmu. W czasach biblijnych należało do świąt pielgrzymkowych wraz z wiosenną Paschą i jesiennym Świętem Namiotów (Wj 34,18-23). Każdy Izraelita miał wtedy pielgrzymować do Świątyni Jerozolimskiej, by złożyć Bogu przepisane Prawem ofiary. Święto Tygodni wypada 50 dni po Passze i upamiętnia objawienie Tory na Synaju. Ma również odniesienie do rytmu natury — kończy okres żniw, który rozpoczyna się podczas Paschy zbiorami jęczmienia, a kończy po siedmiu tygodniach zbiorami pszenicy.
Grecki czasownik metanoeo oznacza dosłownie „zmieniam sposób myślenia". Jednakże wiele przekładów, w tym Wulgata, tłumaczy to zdanie jako wezwanie do czynienia pokuty. Święty Piotr przypomina, że pokuta i odpuszczenie grzechów są nieodłącznie ze sobą związane. Grzechem słuchaczy Piotra było odrzucenie Jezusa z Nazaretu jako Pana i Mesjasza posłanego przez Boga.
W judaizmie czasów Jezusa praktykowano wiele rodzajów obmyć i zanurzeń religijnych. Wiązały się one z pragnieniem zachowania lub przywrócenia czystości rytualnej. Niektóre obmycia były wymagane wprost przez Prawo Mojżeszowe. Inne z kolei pojawiały się w praktyce wiernych, zwłaszcza faryzeuszów. Chrzest Janowy — chrzest nawrócenia i pokuty na odpuszczenie grzechów (11 3,3) — był jednym z takich obmyć. Chrzest w imię Jezusa jest czymś innym niż żydowskie obmycia. Łączy ochrzczonego z osobą Jezusa i daje udział w zbawieniu. Wiąże się też z darem Ducha Świętego obiecanego przez Jezusa Jego uczniom. Obecnie niektóre wspólnoty Żydów mesjanicznych, czyli takich, którzy uznają Jezusa z Nazaretu za prawdziwego Mesjasza Izraela, praktykują właśnie chrzest w imię Jezusa.
Jak widać, od samych początków przyjęcie głoszonej Ewangelii łączyło się z chrztem.
Psalm responsoryjny Ps 23
Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego. albo: Alleluja.
Pan jest moim pasterzem,
niczego mi nie braknie,
pozwala mi leżeć
na zielonych pastwiskach.
Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,
orzeźwia moją duszę.
Wiedzie mnie po właściwych ścieżkach
przez wzgląd na swoją chwałę.
Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę,
zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.
Kij Twój i laska pasterska są moją pociechą.
Stół dla mnie zastawiasz
na oczach mych wrogów.
Namaszczasz mi głowę olejkiem,
kielich mój pełny po brzegi
Dobroć i łaska pójdą w ślad za mną
przez wszystkie dni życia
i zamieszkam w domu Pana
po najdłuższe czasy.
Czytanie z Pierwszego Listu św. Piotra Apostoła 1 P 2,20b-25
Najdrożsi: To się Bogu podoba, jeżeli dobrze czynicie, a znosicie cierpienia. Do tego bowiem jesteście powołani. Chrystus przecież również cierpiał za was i zostawił wam wzór, abyście szli za Nim Jego śladami. On grzechu nie popełnił, a w Jego ustach nie było podstępu. On, gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził, ale zdawał się na Tego, który sądzi sprawiedliwie. On sam w swoim ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy przestali być uczestnikami grzechów, a żyli dla sprawiedliwości — krwią Jego ran zostaliście uzdrowieni. Błądziliście bowiem jak owce, ale teraz nawróciliście się do Pasterza i Stróża dusz waszych.
Piotr pisze swój list do chrześcijan w Azji Mniejszej (dzisiejsza Turcja), którzy doświadczają prześladowań. Jak wytłumaczyć ich cierpienia, skoro żyją, dobrze czyniąc wszystkim? Święty Piotr daje im jako przykład postawę samego Jezusa. On przecież też cierpiał jako niewinny, a Jego męki były ofiarowane za tych, którzy mieli w Niego uwierzyć. Mowa jest zatem o zbawczym wymiarze cierpień Zbawiciela. Warto zauważyć, że świadomość tego faktu jest obecna w Kościele już od samego początku.
Święty Piotr cytuje tu Czwartą Pieśń Sługi Pańskiego (Iz 52,13 - 53,12). To proroctwo o cierpiącym Słudze Boga wypełniło się doskonale w Jezusie Chrystusie.
Stróż (gr. episkopos) to ten, który nadzoruje, patrzy i czuwa. Słowem tym będą określani odpowiedzialni za wspólnoty chrześcijańskie, a do języka polskiego wejdzie ono w formie „biskup". To sam Jezus jest Pasterzem i Biskupem całej owczarni Kościoła.
Słowa Ewangelii według św. Jana 10,1-10
Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają. Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych". Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce. Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony — wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości".
Kiedy beduińscy pasterze przyprowadzają swoje stada na pastwiska, owce i kozy należące do różnych osiedli mieszają się między sobą. Kiedy wieczorem przychodzi czas powrotu do zagrody, każdy pasterz zaczyna śpiewać swoją własną melodię i wyrusza powoli w kierunku swych namiotów. Zwierzęta rozpoznają melodię swojego pasterza i idą za nim, by bezpiecznie dotrzeć przed nocą do zagrody. Praktyka ta sięga niepamiętnych czasów. Być może właśnie do niej czyni aluzję Jezus w tym fragmencie.
Siedmiokrotnie w Janowej Ewangelii Jezus wypowiada frazę „Ja jestem". To odniesienie do starotestamentowego Imienia Boga. Jezus objawia swoje Bóstwo i równość z Ojcem. Z kolei utożsamienie się z bramą (drzwiami) wskazuje, że jedynie przez Jezusa możemy mieć dostęp do życia w obfitości i bezpieczeństwie. Drzwi z jednej strony otwierają, zapewniają możliwość komunikacji, z drugiej zaś — zamykają, chronią, dają poczucie bezpieczeństwa. Nowy Testament wielokrotnie przypomina, że jedynie za pośrednictwem Jezusa jest możliwa komunikacja z Bogiem i zbawienie.
W Księdze Proroka Ezechiela (rozdział 34) znajdziemy porównanie ludu Izraela do stada owiec, a przywódców ludu do pasterzy. Bóg przez usta proroka krytykuje pasterzy za to, że dbają jedynie o siebie i swój dobrobyt, a zaniedbują i krzywdzą powierzone ich pieczy owce. Bóg jednak przez proroka obiecuje rozliczenie się ze złymi pasterzami. Na ich miejsce przyjdzie jeden pasterz — Dawid, który w imię Boga będzie władał ludem. To proroctwo wypełnia się w Jezusie, który jako potomek Dawida jest obiecanym Dobrym Pasterzem. Wraz z Jego misją rozpoczyna się czas Nowego Przymierza — przymierza pokoju (Ez 34,25).
MEDYTACJA POWIERZYĆ SIĘ JEZUSOWI I TRWAĆ W JEGO BLISKOŚCI
O co proszę? O wielkoduszne powierzenie się prowadzeniu Jezusa.
Na początku gorąco poproszę Jezusa, aby pomógł mi przyznać się do tych cech i zachowań, które ujawniają moją nieporadność, słabość i niepewność. Doświadczenie mojej małości i przyznanie się do niej pomoże mi z większą żarliwością przyjąć zaproszenie Jezusa.
Jezus przestrzega mnie przed chodzeniem drogami, które nie prowadzą do Niego (w. 1). Które ścieżki prowadzą mnie do Jezusa, a które od Niego oddalają?
Jezus zwierza się, kim chce dla mnie być. Chce być jedyną „bramą" mojego życia. Pragnie codziennie otwierać mi drogę do zbawienia, mówić do mnie po imieniu, troszczyć się o pokarm dla mojego życia (ww. 2-4.7.9). Czy wierzę w czułą opiekę Jezusa? Czy uświadamiam sobie na co dzień, że każdego dnia od samego rana prosi mnie, abym zechciał Mu powierzyć moją drogę i pozwolił się prowadzić?
Czy potrafię stanowczo powiedzieć „nie" przyjaciołom, którzy oddalają mnie od Jezusa? Pomodlę się za te osoby. Pomodlę się za siebie, aby Jezus uwolnił mnie od wszystkich zniewoleń, które powstają na skutek nieuporządkowanych relacji z tymi osobami. Będę Go prosił o dar wolności i o mądrość opierania się złym wpływom i namowom.
Jezus mówi, że przychodzi specjalnie do mnie, abym żył w obfitości. Uświadomię sobie, że osobista modlitwa, Eucharystia, Sakrament Pokuty mogą stawać się dla mnie czasem szczególnej łaski.
Jezus, ilekroć zbliżam się do Niego, pragnie dawać mi życie w obfitości! Zachowam w sercu akt strzelisty: „Jezu, naucz mnie cieszyć się życiem w obfitości!".
ul. Sulęcińska 2
66-235 Torzym
+48 68 341 30 27
Copyright © WebWave